13.12.2012

film braci coen | road ends | kończąca się podróż




 fot./ photo: Sławomir Rosiak



film braci coen
koniec drogi przybliża
przeznaczenie


Karol


road ends
other roads will begin
life circles

Magyar


kończąca się podróż
zdejmuję nogę
z gazu

Magda


.

15 komentarzy:

Magyar pisze...

road ends
other roads will begin
life circles

__My Best Christmas wishes to you, Karol!
_m

Yanis Petros pisze...

Bonne route
et joyeux Noël !

Yanis

Colo pisze...

Passez une excellente fin d'année! Nouvel an, nouvelle route...

Plumes d Anges pisze...

Joyeux Noël Karol et belles fêtes de fin d'année. brigitte

elza jazz pisze...


Excellent Noël pour toi et tous ceux qui t'entourent. Beaucoup de joies
et d'harmonie, également pour la
nouvelle année. Bien amicalement.
ELZA

Karol Rosiak pisze...

Bonsoir mes chéres amies et mes chers amis:)

Joyeux Noël et Belles Fêtes de fin d'Année!

Karol

jasna pisze...

Karolu,

tyle razy byłam w tym miejscu, zauroczona zdjęciem, muzyką z filmu
i haiku. I nie wytrzymałam, by nie dopisać swojej wersji:

kończąca się podróż
zdejmuję nogę
z gazu

chociaż jeszcze wiele innych myśli kołacze się w głowie, a które tak trudno zamknąć w 3 wersach.
Inspirujące są Twoje posty.

Magda :-)

Karol Rosiak pisze...

Magdo, bardzo dziękuję. Sprawiłaś mi miłą niespodziankę:) Masz rację, w tak krótkiej formie trudno powiedzieć wszystko, co by się chciało. Z drugiej jednak strony to, być może, właśnie to tak nas fascynuje w haiku, mnie w każdym razie z pewnością. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem to zdjęcie, to od razu wyobraziłem sobie sceny z filmu, którego jestem reżyserem. Nasz bohater zbliża się powoli do górskiej wioski, dzień jest ponury, co podkreśla niepokojąca, mroczna i tajemnicza muzyka. I on, i my - widzowie, wiemy, że niebawem rozegrają się finałowe sceny. Napięcie rośnie, ale wszyscy chcemy finału, brniemy dalej; nie ma odwrotu. Nie ma.
Taki mój mały hołd dla filmów braci Coen, D. Lyncha, R. Polańskiego i wielu innych mistrzów kina. Jaki mają związek ich dzieła z haiku? Gdyby je jakoś genialnie zredukować do siedemnastu sylab, to otrzymalibyśmy niezwykle mocne okruchy poezji o tym, jaki jest człowiek; czego pragnie, czego się lęka, przed czym ucieka i ku czemu dąży...

Twój utwór znakomicie wpisuje się w tę konwencję. Osobowość naszego bohatera, a pewnie i moja, i czytelnika, to w dużym stopniu zapisana w naszej pamięci trwałej historia indywidualnych doświadczeń. Tak, osobowość jest głównie jej historią. Trudno wykluczyć, ale wydaje się, że wśród najprostszych definicji osobowości ta jest najlepsza.

Karol

PS. Fargo braci Coen, tak, ten film mnie inspiruje. Ale też polski Dom zły, znakomity -
http://www.youtube.com/watch?v=Zy_OCQUfIQs

jasna pisze...

Karolu, jakby nie spojrzeć na zdjęcie jest intrygujące, inspirujące, że można napisać kilka haiku, zupełnie różniących się od siebie choćby w nastroju. Ta wieś w dolinie o zmierzchu może być również naszym wybawieniem, przystankiem. Może być rodzinną wioską.
Ty miałeś takie założenie, będąc pod mocnym wpływem filmu i świetnie zrealizowałeś swój cel.

Bardzo lubię takie inspiracje. Dzięki. Za linki też.

Pozdrawiam,
Magda :-)

Karol Rosiak pisze...

Bardzo dziękuję, Magdo. Absolutnie się zgadzam.

K.

¨¨*:•♥•: FRANCE*¨¨*:•♥ pisze...

Je viens te dire bonjour et je te souhaite une belle journée
A bientôt

rob pisze...

Witaj Karolu,
ponad rok temu próbowałem pisać siedemnastosylabowe recenzje do filmów (m.in. Amator, Lecą żurawie, Rashomon, W upalną noc) - ale to były właśnie minirecenzje a nie haiku. Ty napisałeś haiku. Magda i Magyar też. Ja tez się wkrótce postaram postarać ;-)

pozdrawiam w Nowym Roku
rob

Karol Rosiak pisze...

Cześć, Robercie!

Bardzo jestem Ci wdzięczny, że napisałeś swój komentarz, jest mi miło. Chciałbym powiedzieć, że zapisywanie filmu w formie haiku to, jak sądzę, karkołomne przedsięwzięcie, które zazwyczaj prowadzi do rozczarowania. Ja jednak, świadomie, podjąłem się misji jeszcze bardziej straceńczej: otrzymaną fotografię skojarzyłem z klimatem, atmosferą i osobistymi doznaniami związanymi ze znanymi mi filmami; spróbowałem napisać trójwers i całość opatrzyłem muzyką, która wydała mi się najbliższa moich myśli i emocji. Myślę jednocześnie, że było warto. Haiku jest sztuką samą w sobie, nie potrzebuje dodatkowych rekwizytów; to prawda, za to je kochamy. W jego prostocie, wręcz zgrzebności - tkwi potężna siła oddziaływania na czytelnika. Jednak od czasu do czasu kusi mnie i... trudno jest mi się oprzeć chęci integracji różnych sposobów odzwierciedlania rzeczywistości.

K.

Karol Rosiak pisze...

Ma chére France, bonsoir ! Je te souhaite une très belle nuit et bon lundi, et excellente semaine; également je te transmets ce lien, du coup tu vas voir:
http://www.youtube.com/watch?v=C9VsItA4xaU

Amicalement,
Karol

Linda pisze...

Beautiful!