29.11.2012

dwie tęcze / double arc-en-ciel / double rainbow

.



Kamesznica, Polska/Pologne
fot./photo: Sławomir Rosiak
29.11.2012, 12.30



dwie tęcze
szukam wyjaśnienia
w google


double arc-en-ciel
je cherche une explication
sur google

tr. K. 



L'arc-en-ciel
tend
se bras...

Marcel Peltier 

.

25 komentarzy:

Marcel Peltier pisze...

Double prisme, double décomposition de la lumière blanche...

+

L'arc-en-ciel
tend
se bras...

+

Karol Rosiak pisze...

Merci, cher Marcel.

K.

Magyar pisze...

... Noble photo and verse! _m

Anonimowy pisze...

Świetne !
Pozdrawiam.
Agnieszka

Anonimowy pisze...

To zdjęcie przywołuje wiele wspomnień... Moi kuzyni mieszkają niedaleko Kamesznicy ! Kto wie, może kiedyś spotkaliśmy się na górskim szlaku ? ;)
Agnieszka (po raz drugi)

Danièle Duteil pisze...

Ne pas chercher d'explication, emplir ses yeux.

Karol Rosiak pisze...

Dear Magyar, thank you very much for your comment.

Best wishes,
K.

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję, Agnieszko!
To niezwykłe, że znasz to miejsce... Ja tam nigdy nie byłem,
więc... raczej na szlaku nie spotkaliśmy się...
Zdjęcie, zaraz po zrobieniu, przysłał mi mój młodszy brat,
mieszkaniec Katowic, który w Kamesznicy ma drugi dom.

Cóż. Nigdy nie wiadomo, jakie ludzkie szlaki mogły lub mogą
jeszcze się skrzyżować...

Pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

Bonsoir, chère Danièle, vous avez sans doute entièrement raison.
Je vous remercie de votre présence ici et de l’attention que vous avez bien voulu porter à mon blog.

Amitiés,
K.

Eddie pisze...

Bardzo nowoczesne haiku :)

Karol Rosiak pisze...

No, tak. Chociaż są i inne, znacznie bardziej "modern", np.:

bezsenna noc w motelu
za ścianą odgłos
włączanego Windowsa

David Boyer

http://poezja-haiku.blog.pl/

Pozdrawiam, Andrzeju,
K.:)

http://trzyraszple.blogspot.com/ pisze...

Cudo!

Anonimowy pisze...

Zdjęcie piękne. Muszę się odezwać w sprawie fenomenu dwóch tęcz- widziałam na własne oczy w mojej rodzinnej wsi(okolice Golubia-Dobrzynia) i to nie jeden raz;)
Bardzo dumna ze swoich obserwacji Emilia:)
Pozdrawiam wszystkich, którzy nie widzieli... a uwierzyli.

Karol Rosiak pisze...

"Cudo!"

Dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

Dobry wieczór, Emilio,

Tak, u nas (na północy) też występuje taka podwójna tęcza, kiedyś również widziałem, mam w
pamięci...
O moim haiku, napisanym pod wpływem nadesłanego zdjęcia: szukałem w sieci informacji nie o zjawisku fizycznym, bardziej interesowało mnie, jak ludzie rozumieją podwójną tęczę, szukałem jakichś przysłów, będących emanacją wiedzy potocznej. Jak zobaczymy taką tęczę nad sobą, to dobrze czy źle?
Jakiś znak? Czego?;)
Wciąż nie wiem.

Dobrej nocy, pozdrawiam,
K.

¨¨*:•♥•: FRANCE*¨¨*:•♥ pisze...

Bonjour j'adore les arc en ciel et toutes ces superbes couleurs aussi
et tu sais je n'en vois que rarement ici
tu as une très belle photo
bisou

Anonimowy pisze...

Karolu, tęcza to zawsze symbol szczęśliwy z tego, co wiem. W Biblii pojawienie się tęczy oznaczało przyjaźń, pojednanie z Bogiem. Bóg wysyłał taki znak na niebo, żeby powiedzieć mniej więcej: "Już się nie gniewam, żyjcie dalej szczęśliwie, błogosławię Wam". Natomiast nic mi nie wiadomo o jakichś pejoratywnych skojarzeniach czy przepowiedniach o podwójnej tęczy, myślę, że takowe nie występują:)
Pozdrawiam barbórkowo,
E.

assneg pisze...

ja tylko patrzę:)

:) A.

Karol Rosiak pisze...

Merci, France.

K.

Karol Rosiak pisze...

Emilio, dziękuję za optymistyczne wyjaśnienie.

Pozdrawiam, K.

Karol Rosiak pisze...

Cześć, Agnieszko,

Fakt. Czasem lepiej tylko "patrzeć",
obserwować, nie opisywać. Przeżycia i doznania wymykają się się słowom... Ale próbujemy.

Pozdrawiam, K.

Orston pisze...

Heh! Kamesznica - moje rejony niedaleko miejsc rodzinnych :)

Pozdrawiam Karolu.

Marek :)

Karol Rosiak pisze...

Marku, tęcze u Was jak się patrzy. Udanego weekendu!

K.:)

Kenza pisze...

Bonjour Karol,
Des mots hauts en couleur pour ce lumineux arc-en-ciel!
Je te remercie de tes deux gentils commentaires et en profite pour te souhaiter de joyeuses fêtes de fin d'année!
Amicalement

Karol Rosiak pisze...

Bonsoir chère Kenza. Merci de votre passage sur mon blog.

Amicalement,
K.:)