12.01.2012

Café Haiku. Jan van Eyck (1390 - 1441)

.

Dzisiaj obraz, który bardzo lubię. Jest trochę jak haiku;
są tu różne szczegóły, które przynoszą głębszy sens.

Aujourd'hui l'image, ce qui me plaît beaucoup. Elle est un peu comme un haïku; réalise une série de détails qui mettent un sens plus profond.



Jan van Eyck (1434)
Portret małżonków Arnolfinich
Les Époux Arnolfini
National Gallery, London






***

przysięga małżeńska
pozostała
pożółkła fotografia.

vœux de mariage
n'est plus que
la photo jaunie

Karol

vœux de mariage
il n'en reste
qu'une photo jaunie

tr. Monika



Otwarta dłoń--
przeszłość i przyszłość
odbita w lustrze

Irena




po latach -
nasze spojrzenia
w tym samym lustrze

 
Avant Kodak,
la peinture figée
d'une autre époque..



Przed Kodakiem,
uwieczniony obraz
z innej epoki.

tr. Karol



échanges de voeux
entre les mariés le miroir
aux alouettes





przysięga małżeńska
między nowożeńcami
pułapka na ptaki

tr. Karol
{uwaga:  "miroir" - lustro; "miroir aux alouettes" - pułapka na ptaki, ale jednocześnie (w przenośni) ułuda, mamienie}



młode małżeństwo--
on zapewnia teściów
o swojej wierności


 
.

60 komentarzy:

joo pisze...

Och, jeden z moich ulubionych obrazów! Niby taki oczywisty, a cos tam w tle się czai.
Bardzo mi się podoba haiku.
Pozdrawiam:)
j.

Karol Rosiak pisze...

O, tak! Czai się, czai: symbolika różnych szczegółów oraz lustro... Myślę, że ten obraz może zainspirować poetów haiku, kto wie.
Dziękuję, że zajrzałaś, Joo. W mojej kawiarence już niosę pyszny deser dla Ciebie (bo na kawę za późno!).

Pozdrawiam,
K.:)

emberiza pisze...

Pamiętam, ile się naczytałam o tym obrazie i nadal nie wszystko w nim rozumiem. To lustro to mistrzostwo świata. Jak echo przeszłości i proroctwo zarazem :-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

O, tak, Iwono. To jeden z tych potężnych obrazów, które są dziełem sztuki: nawet po stuleciach porusza, zmusza do myślenia, zachwyca. ...Już niosę gorącą czekoladę, mam nadzieję, że lubisz:)

K.

mop pisze...

Super.

Anonimowy pisze...

Znam ten obraz już z dzieciństwa, kiedy wertowałam... encyklopedie.
Muszę przyznać, że do dziś nie wiem, o co w nim chodzi. Chyba nadszedł czas, żeby więcej poczytać na ten temat. Wiem tylko tyle, że kobieta z obrazu jest w ciąży, a para wygląda "odrobinę" przerażająco, choć panuje wśród nich pozorny spokój. Między nimi obecna jest jakaś magia i tajemnica.
E.

Iris pisze...

Otwarta dłoń--
przeszłość i przyszłość
odbita w lustrze

Orston pisze...

Puk-puk!
Przepraszam, a czy szanowny Gospodarz serwuje także w kawiarence jakieś grzane piwko? Gdyż w weekendowy początek chętnie bym skosztował. Może być nawet bezalkoholowe, no i koniecznie do tego jakieś chipsy bekonowe lub cebulkowe :). Ale jeśli menu nie zawiera owych specjałów, to i tak będę rad z możliwości ogrzania się w cieple tutejszej poetyckiej atmosfery, bo tak śnieżnie dzisiaj, a i wieczór blisko... W zapłatę proponuję moje skromne haiku, którym spotkana w drodze - wena, mnie obdarowała:

po latach -
nasze spojrzenia
w tym samym lustrze

Pozdrówki - Marek :)

Karol Rosiak pisze...

Merci à Marcel.
K.:)

Karol Rosiak pisze...

Emilio, ciekawe refleksje, dziękuję!
K.

Karol Rosiak pisze...

Ireno, opublikowane!
K.:)

Karol Rosiak pisze...

Witaj, Marku! W mojej kuchni i barze jest wszystko, co tylko zażyczy sobie dusza, do tego absolutnie za darmo:) Oczywiście, napijmy się grzanego piwa, to świetny pomysł na styczniowy wieczór. Przedtem jednak proponuję jeden ze specjałów regionu, żurek kujawski, kosmiczny smak! Tak to wygląda:

http://www.google.com/imgres?hl=pl&sa=X&rlz=1I7SUNC_pl&biw=1272&bih=597&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=zgsWnvhsPHMdiM:&imgrefurl=http://www.doradcasmaku.pl/przepis/65655/zurek-kujawski.html&docid=V9hIwnpwnLv40M&imgurl=http://storage.doradcasmaku.pl/dynamic_image/388c/5d3e/bab5/8a04/2606/3b0a/f5c0/ad46/w800_h600_ma_bffffff.jpg&w=500&h=375&ei=BFgQT6zSEcnItAbv97xB&zoom=1&iact=hc&vpx=336&vpy=143&dur=5203&hovh=194&hovw=259&tx=168&ty=119&sig=106513550136670202845&page=1&tbnh=126&tbnw=168&start=0&ndsp=21&ved=1t:429,r:2,s:0

Coraz więcej nas w kawiarence: Joo, Iwona, Marcel, Emilia, Irena, Ty i ja... Bombowo.
K:)

Orston pisze...

Wow!
Wygląda smakowicie! Przepis zabiorę ze sobą, gdy powrócę z Twej kawiarenki, by i w górskich regionach rozpowszechnić ów kujawski specjał :)
W kawiarence coraz gwarniej - świetnie! :)

M.

Karol Rosiak pisze...

A, pewnie, miło w kawiarence. Płonie kominek, sączy się nienarzucająca muza, na ścianie dyskretnie podświetlony obraz Portret małżonków Arnolfinich cieszy grą barw...
A kuchnia kujawska jest smaczna, oto niektóre smakołyki.
Zupy:
Biały barszcz Czernina Krupnik kujawski Muska Rosół cielęcy Szablok z zacierkami Zacierka kraszona Zacierka na mleku Zupa śliwkowa Zupa z rabarbaru Żurek kujawski

Ajntopfy:
Kapusta z grochem Szablok z zacierkami

Dania główne:
Gołąbki w sosie żurkowym Klapacze Kluski ziemniaczane Pirzok Ryba po toruńsku Śledzie po kujawsku Szczupak w soli Gęś po kołudzku Gęsi smalec

Desery:
Konfitura różana Kujawska legumina makowa Piernik toruński Powidła śliwkowe Rogaliki barcińskie

Marku, ciekawy jestem bardzo, co poleciłbyś mi z kuchni Twojego regionu?
K.:)

assneg pisze...

Czy dostane kawę o tej porze?

Obraz doskonały, pełen symboli. Jak tylko będę miała więcej przestrzeni na sztukę, to pokontempluję obraz. Zasługuje na to. Wtedy pewnie i haiku się pojawi.

Pozdrawiam, Agnieszka

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko, otwarte 24h. A Ty zasługujesz na pyszną kawę, już paruje filiżanka przed Tobą:) Proponuję też pyszny żurek kujawski!
K:)

Karol Rosiak pisze...

PS.
"Jak tylko będę miała więcej przestrzeni na sztukę (...)"

Też borykałem się z tym problemem. Uważam, że taką przestrzeń trzeba mieć. W ostateczności należy ją poszerzyć ogniem i stalą.

Iris pisze...

Karolu
bardzo mi miło :)
ciekawostka - dziś Magyar napisał, że to haiku oddaje jedną z jego ulubionych myśli, jest to motto w jego profilu.
jak tu nie wierzyć w przeznaczenie?nie ważne, że nie wyczytane z ręki :)
Pozdrawiam
Irena

Karol Rosiak pisze...

Tak, to ciekawe:)
K.

Orston pisze...

Przedświt dobry, Karolu! :)
Ach, przydałaby się teraz mocna kawka na całkowite przebudzenie :)
Być może kiedyś próbowałeś, ale jeśli nie, to polecam bardzo charakterystyczną dla naszego regionu potrawę:
http://www.smacznezupy.pl/kwasnica-goralska.html
Jednak zapraszam w góry, by poczuć ten prawdziwy smak.
Przyjemnego weekendu :)
M.

Karol Rosiak pisze...

Ale z Ciebie ranny ptaszek!
Ha! Kwaśnica - aż ślinka cieknie, he he

Dobrego weekendu, Marku:)

Karol Rosiak pisze...

PS. Hmm... kwaśnica, patrząc na składniki i sposób przyrządzania jestem pewien, że to mój kulinarny raj. Spróbuję sam przyrządzić! Wykorzystam golonkę, akurat mam pod ręką. ...A w tym czasie powinienem był tam być:
http://bydgoszcz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1035955,w-zywcu-zajadaja-sie-kwasnica-zdjecia,id,t.html

Pozdrawiam,
K:)

Orston pisze...

O tak, szkoda Karolu, że Cię tu nie było, bo impreza przednia. Nic jednak straconego, bo i w tym roku zapewne będzie znów, więc już się szykuj... Poskaczemy sobie przez góralskie ognisko ;)
A kwaśnica na golonce, jak najbardziej - pychotka! Żeberka też są świetne.
Ciekaw jestem czy w Bydgoszczy też zima na całego... Wyruszam za chwilkę na spacer, by skosztować nieco jej uroków :)

Pozdrowienia niedzielne,
Marek

Karol Rosiak pisze...

No, niby u mnie też biało, ale już topnieje:)

Karol Rosiak pisze...

"Poskaczemy sobie przez góralskie ognisko ;)"

...A nawet więcej: można skakać przez ognisko, na którym gotuje się kwaśnica :)
Taki mój skromny wkład w pielęgnowanie folkloru!

Eddie pisze...

tylko?
Karolu więcej optymizmu :)

Karol Rosiak pisze...

O! Witaj, Andrzeju:) Czym chata bogata, tym rada! Ano, widzisz. Różnie w życiu bywa, choć początki mogą być piękne...
Miło, że wpadłeś, rozgość się...:) Proponuję na początek np. żur, kwaśnicę, grzane piwo lub - co Ci się zamarzy, hehe:) Może też
dopiszesz swój utwór...

K.:)

Karol Rosiak pisze...

PS. Andrzeju, dodam, że moja kwaśnica jest... na golonce. Mogą też być inne, ulubione przez Ciebie specjały np. kuchni śląskiej:)

emberiza pisze...

Wpadłam ze świeżutkim, jeszcze ciepłym sernikiem. Co Wy na to? Ten obraz prowokuje do konsumpcji ;-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Ha! Jestem za konsumpcją ;)Dzięki za serniczka - zjemy, ani się obejrzysz :) A dla Ciebie kawa luwak, Iwono!
--
Słowo "konsumpcja" pasuje tutaj wybitnie, he he

K. :)

Orston pisze...

He he, robi się coraz bardziej kalorycznie, ale serniczka, to na pewno sobie nie odmówię, bo uwielbiam. Dzięki Iwono za poczęstunek :)

M.

Karol Rosiak pisze...

Smaczny jak smok, ten sernik...
Ale, ale, Marku. Przed kawiarenką płonie pod styczniowym niebem rozpalone przez Ciebie ognisko, na którym gotuje się nowy kocioł kwaśnicy... Trenuję skoki nad garem, ale to dość trudne; napisałem do Kozakiewicza, Partyki i Wszoły, żeby mi podpowiedzieli, jak najlepiej pokonać taką wysokość. W sumie wszyscy radzą to samo: Karolu, ogień i do przodu!

K. :)

assneg pisze...

Iwonko, sernika nigdy dość! I ja się nim z chęcią poczęstuję. Potem wdzieję kierpce, zaplotę warkocze i będę przyśpiewki z przytupem przy tym ognisku przeskakiwanym przez Panów uskuteczniać. Oj, będzie się działo:))

Pozdrowienia:)
A.

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko, z ostatniej chwili: Bubka odpisał, że chce odwiedzić naszą Café Haiku, pod warunkiem, że dostanie talerz barszczu ukraińskiego, po czym zamierza przeskoczyć (bez tyczki) nasz kocioł z kwaśnicą na ognisku! Z kolei A. Małysz też odpisał: #%^!)&+@$\'";I&%$@#!, ale są jakieś trudności na łączach z Am. Płd....

K.:)

emberiza pisze...

Cieszę się, że smakuje i tylu amatorów sernika się znalazło. Karolu, kopi luwak piłam niedawno, nie szalej, bo zbankrutujesz w tej swojej kawiarence, wystarczy davidoff, to też jedna z moich ulubionych :-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

"kopi luwak piłam niedawno"

i jak smak, aromat? wart swojej ceny...?

Przepraszam, trochę jestem zdyszany, bo wciąż trenuję skoki nad kwaśnicą, rozumiesz...

emberiza pisze...

Smak lekko kwaskowato-migdałowo(?)-nieokreślony, aromat podobny... w sumie może być, dałam radę ;-) A czy wart ceny? Chyba nie myślisz, że sama za to płaciłam, aż taka stuknięta nie jestem ;-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Uhm, jasne, Iwono...

W międzyczasie pojawił sie mistrz klasy okręgowej w skokach przez, wysiadł z auta i - bez rozbiegu - przeskoczył ognisko z kwaśnicą. Heh!

--
Nieco później otworzył moją oszkloną meblościankę, mówiąc, że wraca do domu. Był pewien, że to drzwi samochodu. Przekonaliśmy go, że pojedzie jutro, teraz śpi głęboko.

K. :)

assneg pisze...

Iwono, po Twoim opisie tej kawy, jakby mniej mam ochotę ją spróbować. No, w każdym razie na swój koszt;) Natomiast dalej działa na moja wyobraźnię. A gdyby tak namówić inne gatunki do współpracy? :)

Karol napisał "(...)Przekonaliśmy go, że pojedzie jutro, teraz śpi głęboko."

Mam nadzieję, że nie z jedną nogą w gablocie?

:) A.

Karol Rosiak pisze...

"Karol napisał "(...)Przekonaliśmy go, że pojedzie jutro, teraz śpi głęboko."

Mam nadzieję, że nie z jedną nogą w gablocie?

:) A."

Nie, Agnieszko, śpi skulony w kłębek pod gablotą :)

emberiza pisze...

Agnieszko, nie jest tak źle, spróbować warto, moja opinia nie jest miarodajna. Mogę tylko powiedzieć, że właściwie żadnej kawy nie mogę pić całkowicie gorzkiej, a kopi luwak jest delikatna, że mogłam, więc to duży plus. Współpraca ze zwierzątkami usuwa tę gorycz i zostaje... no właśnie, nie wiem, jak to opisać, trzeba spróbować ;-)

Karolu, jeśli nikt nie wylądował w kwaśnicy, znaczy, że zawody udane :-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

"Karolu, jeśli nikt nie wylądował w kwaśnicy, znaczy, że zawody udane :-)"

Iwono, udane! Nad bezpieczeństwem czuwa Ekipa :)

K.

assneg pisze...

Oj dana dana, dana dana, hej!

:)

Orston pisze...

Heh!
Ależ imprezka się rozkręca. Zaprosiłem kapelę, coby nam przy ognisku żywo przygrywała, hej! Przywieźli ze sobą jeszcze jeden specjał z naszego regionu :)

http://www.youtube.com/watch?v=v8w67_0E4dk

M. :)

Karol Rosiak pisze...

A witojcie, witojcie! Łoscypki, też witojcie, hej! Piknie grajom muzykanty, hej!

Gwarno i wesoło! Dzisiaj gości w kawiarence jeszcze jeden zacny zespół, który kultywuje kujawską tradycję, oto kilka taktów pięknej, polskiej muzyki:

http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=9-0za_oq4do&NR=1

K. :)

mop pisze...

+

Avant Kodak,
la peinture figée
d'une autre époque.

+

Amitiés.

Karol Rosiak pisze...

Bonjour, Marcel! Je vous remercie de ce que vous êtes venus à notre café haiku.
Et voici un délicieux café spécialement pour vous: Le Kopi Luwak!

http://www.youtube.com/watch?v=J0V0w0ZOqnA


http://www.youtube.com/watch?v=SUmqPuGaggI&feature=related


Amitié :)

Monika pisze...

Salut Karol,

une proposition pour une autre version française de ton haïku :

vœux de mariage
il n'en reste
qu'une photo jaunie

cordialement

M.

Karol Rosiak pisze...

Merci, Monika! Superbe.

Cordialement,
K.

Karol Rosiak pisze...

"Avant Kodak,
la peinture figée
d'une autre époque."

Marcel,
Je voudrais traduire en polonais, mais j'ai un problème avec le mot "figée", qu'il a plusieurs significations différentes. Hélas!, quoi faire.

K.

Karol Rosiak pisze...

PS. Je pense que je comprends le mot "figée" dans ce cas.
Ainsi, ma traduction:

przed Kodakiem,
uwieczniony obraz
z innej epoki.

K.

Adam Augustin pisze...

Czytam z zainteresowaniem te ponad 50 komentarze i wiem czego zabrakło na naszym forum forum.haiku.pl...
zwykłego ludzkiego ciepła.
W najpiękniejszym pałacu nie uświadczysz takiego ciepła i serdeczności gdy nie ma gospodarza który potrafi je rozniecić.

Gratuluję Karolu dobrego charakteru,
Adam

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję za dobre słowo, Adamie. Które krzepi.
A co do forum, myślę że nabierze dawnego blasku, trzeba chyba tylko trochę czasu; w każdym razie mam taką nadzieję, chcę tego samego, co Ty... Jedno jest pewne: ludzie mają potrzebę komunikować się ze sobą, to ich zdobi.

Kwaśnica raz dla Adama!

Pozdrawiam,
K.

Danièle Duteil pisze...

Je me prête au jeu !

échanges de voeux
entre les mariés le miroir
aux alouettes

Karol Rosiak pisze...

:)
Danièle, merci pour votre haïku (senryu)!

K. :)

Danièle Duteil pisze...

mamienie : ma mère ? Peut-être "chimère" ?

Karol Rosiak pisze...

Chère Danièle,

Pas de "ma mère", mais non! "mamienie" également ne pas ici...!

Je pense que ma traduction polonaise est bonne.

Cordialement,
K.

jasna pisze...

Mam nadzieję, że w ten siarczysty mróz załapałam się jeszcze na zbójnickiego i kwaśnicę. Sernika i grzańca też nie odmówię :D.

Wracając jednak (na chwilę) do obrazu, to nasunęły mi się takie spostrzeżenia. On i pies patrzą przed siebie, jakby ktoś był jeszcze obecny w pokoju (w drzwiach). Może to teściowie zaniepokojeni sprzeczką młodych? Ona tylko patrzy błagalnym(?) wzrokiem na niego. (Wygląda na ciężarną). Za nimi, w lustrzanej ramie stacje drogi krzyżowej.
Nie jest lekko ;-)

młode małżeństwo--
on zapewnia teściów
o swojej wierności

Z gorącymi pozdrowieniami,
Magda :-)

--

Karol Rosiak pisze...

Magdo, jak miło, że do nas zajrzałaś! Pyszne haiku/senryu:)

Przed Tobą głęboki talerz gęstej, aromatycznej kwaśnicy. Ja też sobie nie odmówię w takiej chwili...

Pozdrawiam, dobrej nocy,
K.:)

Karol Rosiak pisze...

"Wracając jednak (na chwilę) do obrazu, to nasunęły mi się takie spostrzeżenia. On i pies patrzą przed siebie, jakby ktoś był jeszcze obecny w pokoju (w drzwiach). Może to teściowie zaniepokojeni sprzeczką młodych? Ona tylko patrzy błagalnym(?) wzrokiem na niego. (Wygląda na ciężarną). Za nimi, w lustrzanej ramie stacje drogi krzyżowej.
Nie jest lekko ;-)"

Bardzo ciekawe, Magdo. Dziękuję za Twoją obecność. Za spostrzeżenia!

... A teraz, po kwaśnicy - zbójnicki, hej:)

K.