27.09.2011

zsuwając szron

.

zsuwając szron
z poręczy ku morzu
wrześniowy spacer

.

23 komentarze:

emberiza pisze...

Nie wiem, czemu ku morzu, ale zrobiło się już bardzo, bardzo jesiennie... Naprawdę już był szron?


Iwona

Anna G. pisze...

Melancholijnie, ale melancholijnie pozytywnie, z lekką nutką przekory; przekory, która jest skutkiem pogodzenia się z tym, co jest i potrafi się do tego uśmiechnąć :-)
Taką jesień lubię, taka może być.

joo pisze...

Jeszcze nie! Jeszcze jest pięknie i ciepło:)
Pozdrawiam.
j.

Juliusz Wnorowski pisze...

A u mnie też był już szron
dni temu parę.
Skąd wiem, że to on?
Bo udawał parę!
Parę zakochanych: mgłę i żal.
Co lubią z wdziękiem
przysiąść, patrząc w dal,
bawić się lusterkiem.

Melancholii dość
skrobać trzeba było
by z oddali coś
wtem nie wyskoczyło!

Kłaniam się.

3 km/h - bardzo fajne.

jasna pisze...

Jak to się człowiek broni przed szronem jesieni!.
Jasne, że najlepiej utopić go w morzu.

Zsunęłam i dokopałam do następnej warstwy haiku i... poręczy :-).

Kurcze, ale tam też wrzesień.
Nie ucieknie się i najlepiej przyjmować to, co jest - jak pisze Ania i... S.Grochowiak:

Dialog

Opowiedział mi człowiek, który pije wódkę
że ma nogi dosyć dobre, na starość też nie narzeka;
że nawet wierzy w Boga, to znaczy coś po śmierci;
że owszem,
że odłożył.
Na czarną godzinę.

Odrzekłem człowiekowi, popijając wódkę,
że chmury jeśli sine, to tak zwykle bywa pod jesień,
że jest to rzecz normalna iż drzewa krzywo rosną,
a ptaszki - krocząc po śniegu- przeziębiają łapy.

Potem
Padliśmy sobie
w ramiona
z wielkim płaczem



Kocham cię życie

---

Karol Rosiak pisze...

Iwono, witaj,

takie wspomnienie sprzed lat, ze spóźnionych wakacji nad morzem... Nic więcej nie napiszę, żeby nie wykończyć tego haiku:)

K.

Karol Rosiak pisze...

Anno,

Idealny odczyt, dziękuję:) Tak, godzę się z tym, na co nie mam wpływu, ale zarazem też - trochę z radosną przekorą broję, udowadniając Naturze nietrwałość jej białego produktu:)
Myślę, że w poezji melancholia może być wartością. Trzeba jednak (pisząc) pamiętać, by nie przerodziła się w łzawość i nieznośną, nachalną tkliwość, one zabiją najlepsze haiku. W tej chwili nie mogę sobie przypomnieć, kto napisał mi o tym. Dorota czy Lech... Ale raczej Dorota.

--
Polecam, dla wytrwałych artykuł Beaty Szymańskiej, który kiedyś poleciłem na forum w dziale "O haiku", Wartość nastroju. Haiku i literatura polska XIX i XX w.:

http://forum.haiku.pl/viewtopic.php?haiku=5164

K.

Karol Rosiak pisze...

Witaj, joo!

Pocieszmy się, że ten biały wybryk natury szybko znika - we wrześniowym słońcu! Ono wciąż silne:)

K.

Karol Rosiak pisze...

Jul, Przyjacielu,

a ja już myślałem, żeś na dobre porzucił rewiry poezji haiku... A tu - niespodzianka, zajrzałeś do mnie!
I w wybornej formie. Czytam

A u mnie też był już szron
dni temu parę.
Skąd wiem, że to on?
Bo udawał parę!
Parę zakochanych: mgłę i żal.
Co lubią z wdziękiem
przysiąść, patrząc w dal,
bawić się lusterkiem.

Melancholii dość
skrobać trzeba było
by z oddali coś
wtem nie wyskoczyło!

i uśmiecham się od ucha do ucha:) ... Wrócił prawdziwy Juliusz, nie do podrobienia!
Para kochanków "mgła i żal". Bombowe. Daje do myślenia.

3 km/h... To moje ulubione tempo spaceru. Jest czas zobaczyć, w myślach opisać...

Kłaniam się.

K.

PS.
Widzę, że działasz na swoim blogu, w pierwszej wolnej chwili zajrzę do Ciebie. Może zostawię ślad, kto wie. Nikt nie wie

:)

Karol Rosiak pisze...

Droga Magdo,

"(...) Odrzekłem człowiekowi, popijając wódkę,
że chmury jeśli sine, to tak zwykle bywa pod jesień,
że jest to rzecz normalna iż drzewa krzywo rosną,
a ptaszki - krocząc po śniegu- przeziębiają łapy.

Potem
Padliśmy sobie
w ramiona
z wielkim płaczem"

Gdy coś mi się podoba, nie umiem czasem znaleźć wystarczająco odpowiednich słów, by to wyrazić. Właśnie teraz tak jest.

Nie umiem odpowiedzieć Ci w stylu Juliusza, choć bardzo chciałbym. Za cienki jestem...:) Ale odpowiem Ci zasłyszanymi dzisiaj w samochodowym aucie ostatnimi słowami piosenki Andrzeja Poniedzielskiego, które bardzo mi się spodobały, pt. Dom:

(...) Ale w domu
choćby róże rosły w murze
telewizor był w glazurze
i w doniczce każdej kran
Jeśli serce nie zamieszka
To to będzie PUSTOSTAN

Cały tekst:

http://teksty.org/andrzej-poniedzielski,dom,tekst-piosenki

Niezmiennie pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

Uwaga. Wbrew mojej intencji mój blog wygląda inaczej, niż przedtem. Beznadziejnie. Niepotrzebnie kliknąłem "nowości" Bloggera. A teraz nie wiem, jak to odkręcić.
Przepraszam moich Gości.

K

Karol Rosiak pisze...

PS. Już jest po staremu. Tak ma być:)

Juliusz Wnorowski pisze...

Znaczy można wrócić do poprzednich ustawień i nic złego się nie dzieje. To może też zaryzykuję i kliknę w te nowości.

Wolałbym, żeby zamiast nowych kolorów, blogger stworzył możliwość wygodniejszych pogaduszek. To byłoby coś fajnego, żeby gadać między blogami. A nie na piechotę sprawdzać, czy jest nowy komentarz.

Pozdrawiam.

Karol Rosiak pisze...

"Znaczy można wrócić do poprzednich ustawień i nic złego się nie dzieje. To może też zaryzykuję i kliknę w te nowości. (...)

Można. Ja tak zrobiłem:
pulpit nawigacyjny->projekt
>Projektant szablonów->Dynamic Vievs.
Nie spodobało mi się.

Powiadomienia na swoją pocztę o odpowiedziach autora blogu lub czytelników otrzymasz zawsze, jeśli tylko przed wysłaniem wiadomości-komentarza odznaczysz kwadracik.

K.

Juliusz Wnorowski pisze...

Dzięki, Karolu. Mam to przed nosem, a nie widzę. :-)

Jest konto na blogerze i w nim wygodniej byłoby mieć zebrane rozmowy, ale to temat nie na temat.


Pozdrawiam.

haiku-art pisze...

... autumn time, days at seaside, the colors of clouds and sea merge, as you paint, it smudges and mixes the colors, as if it were using wet paints.
Then we becomes one with the wind ... awaiting the winter.


I like your haiku,
thanks, ;o)

Ramona

Karol Rosiak pisze...

Dear Ramona,

thank you so much.

Warmest greetings,
K.

Anonimowy pisze...

..w ten poranny chlodny dzien szron jest jeszcze dziewiczy..poprzez ten symboliczny dotyk poreczy witamy sie z jesienna wilgotna przestrzenia ktorej zwienczeniem jest morze..z kazda godzina i dlonia szron znika...morze zas pozostaje..pozdrawiam serdecznie Sebastian.

Bartek (BD) pisze...

Cześć, Karol, zapraszam do siebie, na Czarną:

http://heavy66metal.blogspot.com/2011/10/czarna.html

Pozdrawiam

Karol Rosiak pisze...

Drogi Sebastianie,

Dziękuję. Twój odczyt mojego utworu jest mi niezwykle bliski. Jest niesamowicie trafny (z mojego punktu widzenia). To strzał w "dziesiątkę". Po przeczytaniu Twojego komentarza, tylko przez chwilę, wstrzymując oddech, analizowałem. Zaraz potem na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech!

Pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

Bartku,

Dzięki, że o mnie pamiętasz. Ja o Tobie - też.
Już idę do Ciebie.

K.

Dobry nastrój pisze...

Witaj. ten szron to mi aż ciarki na plecach zrobił, a na dodatek taka pogoda ostatnio panuje, że tylko patrzeć jak zima zawita a nie powiem bym za nią się stęsknił. zapraszam do mnie i pozdrawiam

Karol Rosiak pisze...

"Witaj. ten szron to mi aż ciarki na plecach zrobił, a na dodatek taka pogoda ostatnio panuje, że tylko patrzeć jak zima zawita a nie powiem bym za nią się stęsknił. zapraszam do mnie i pozdrawiam"

Dziękuję za odwiedziny.

Pozdrawiam,
K.