03.09.2011

wrześniowy poranek

.

wrześniowy poranek
kroplo rosy w słońcu,
nie przemijaj

wrześniowy poranek
kroplo rosy w słońcu,
wrócisz jesienią

wrześniowy poranek
kroplo rosy w słońcu,
przemijaj
wrócisz
z jesiennym deszczem


---
(Z komentarzy)
Adam  rzucił okiem:


Najpierw napisałem pierwszy
i poczułem niedosyt.
Potem drugi
i - wciąż było mi mało.
To było cały czas nie to,
za mało treści...
Więc co?
Kochana tanka

--
Dziękuję, Adamie

.

29 komentarzy:

joo pisze...

Piękne - wrześniowe poranki i Twoje haiku:)
Pozdrawiam serdecznie.
j

Iris pisze...

Karolu
wszyscy dokoła piszą o przemijaniu :(
Czytałeś ostatnio "Fausta"? Twój wiersz ma w sobie atmosferą z Goethego. "Chwilo trwaj, jesteś piękna"
Pozdrawiam słonecznie
Irena

emberiza pisze...

To jest jeden utwór?


Iwona

Orston pisze...

Wow!
Cóż za ekspresja, Karolu!
Pozdrawiam serdecznie - Marek :)

owarinaiyume pisze...

Z wszystkich trzech pierwszy najbardziej mi się podoba.

Jakkolwiek trzeci również nie jest zły (ale traktowany nie jako haiku ; )).

Pozdrawiam wrześniowo,
Luiza

Anonimowy pisze...

Piękne. Lubię takie utwory o przemijaniu. Naprawdę urocze :)

Emilia

Karol Rosiak pisze...

Witaj u mnie, joo!

Dziękuję za miły komentarz. Wiesz, czasem zastanawiam się,
jaką też fotografią zilustrowałabyś mój obraz!

Pozdrawiam,
K.:)

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję, Ireno za ciekawy komentarz.
... A z tym przemijaniem..., a tak jakoś mnie naszło. Zupełnie spontanicznie, i sam nie wiem, czemu.

Serdeczności,
K.

Karol Rosiak pisze...

Witaj, Iwono,

nie - trzy. Najpierw napisałem pierwszy i poczułem niedosyt. Potem drugi i - wciąż było mi mało. To było cały czas nie to, za mało treści... Więc co?
Kochana tanka, ona najlepiej wyraża to, co widziałem, myślałem i odczuwałem, a czego nie dałem rady opisać w formie haiku. Myślę jednocześnie, że każdy z tych
trzech utworów może sobie istnieć samodzielnie, czemu nie.

Pozdrawiam, z nadzieją na zrozumienie,
K.:)

Karol Rosiak pisze...

Hejka, Marku!

Sto lat Cię nie było tutaj (przyznaję, i mnie u Ciebie!)
Dziękuję za komentarz - bardzo ekspresyjny:)
Mam jednak pytanie. Co sądzisz o inwokacji w haiku? Osobiście, czasem (rzadko) ją stosuję. Czy nie uważasz, że zastosowanie tego środka w haiku lub w tance powoduje, że utwór staje się nazbyt... "ciężki"?

Niezmienne pozdrowienia dla Południa z Północy
- K.:)

Karol Rosiak pisze...

Witaj, Luizo,

Dziękuję za cenną opinię. Tak, i ja myślę, że pierwsze haiku jest lepsze. To drugie, w trzecim wersie - jest chyba nadmiernym skrótem.
Trzeci utwór to tanka - bardzo się cieszę, że także przypadł Ci do gustu!

Pozdrawiam Cię serdecznie,
K.

Karol Rosiak pisze...

Emilio, tak się cieszę, że działa... I cóż tu powiedzieć... dziękuję.

Serdeczności,
K.:)

Anonimowy pisze...

Szczerze mówiąc, Karolu, czekałam na taki Twój utwór z okazji zbliżającej się wczesnej jesieni:) No i cieszę się, gdyż wreszcie doczekałam się.
Jesienne wiersze zawsze wychodzą Ci świetnie. Są troszkę sentymentalne, nostalgiczne, ale zawierają też promyk radości, nadziei, optymizmu.
Pozdrawiam serdecznie,
E.

Karol Rosiak pisze...

Szczerze mówiąc, trafiasz w dzisiątkę swoim komentarzem, Emilio:) W tym sensie, że bardzo lubię jesień oraz, że przez ostatnie lata dobrze poznaliśmy swoją poetycką wrażliwość i
upodobania.

K.

Iris pisze...

Witam

czytanie komentarzy
jakże frapujące--
wrześniowy poranek

:)Irena

Adam Augustin pisze...

Bardzo mi się podoba Twój wiersz napisany w rytmie haiku. W całości jest piękny i skończony. Przeczytałem go z dużą przyjemnością i z nie mniejszą kolejny "utwór" który przypadkowo napisałeś w komentarzu, Też jest piękny:

"Najpierw napisałem pierwszy
i poczułem niedosyt.
Potem drugi
i - wciąż było mi mało.
To było cały czas nie to,
za mało treści...
Więc co?
Kochana tanka"

Pozdrawiam,
Adam

Karol Rosiak pisze...

:) Ireno!
Ano, tak, czasem można zakrztusić się łykiem porannej kawy.
:) K.

Karol Rosiak pisze...

"
Najpierw napisałem pierwszy
i poczułem niedosyt.
Potem drugi
i - wciąż było mi mało.
To było cały czas nie to,
za mało treści...
Więc co?
Kochana tanka
"

Adamie, totalny odlot. Właśnie napisałeś Komentarz Dnia:) Znokautowałeś mnie w pierwszej rundzie. Do końca mych dni nie wpadłbym na pomysł zapisania prozy w formie wiersza, ale to... działa!
Wielkie dzięki, ciekawa wskazówka dla mnie na przyszłość.

Pozdrawiam serdecznie,
K.:)

Adam Augustin pisze...

Miło mi że udało mi się sprawić Ci trochę radości. Nie przypuszczałem, że dasz ten znaleziony utwór na stronę. Gdybym przypuszczał to bym go zakończył Twoimi słowami z tegoż komentarza:

"
...
Więc co?
Kochana tanka
czemu nie.
"

Pozdrawiam,
Adam

Karol Rosiak pisze...

Nie, Adamie, bez "czemu nie". Tak jest dobrze. Ale nie umiem wyjaśnić.
Tak jest dobrze:)

Pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

... A może chodzi Ci o rytm przy czytaniu na głos? Rozważę

Karol Rosiak pisze...

Jednak - nie, Adamie. Skoro to blog poświęcony haiku, to zachowajmy, choćby na koniec, odrobinkę tajemnicy, trochę przestrzeni dla czytelnka. Niech pomyśli, czemu w tym przypadku tanka... Ale On dobrze wie...

K.:)

Eddie pisze...

Witaj Karolu
Klasycznie!
Pierwsza wersja najlepsza (oczywiście wg mnie)
Przemijanie to piękny temat, może nie najłatwiejszy dla haiku, ale udało Ci się rewelacyjnie :)

emberiza pisze...

W takim razie w ostatniej wersji tankowej proponuje wyrzucić zwrot "po lecie" a przejść od razu do "powrócisz z jesiennym deszczem".

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Dzięki, Adamie. Twoje "Klasycznie!" to dla mnie wielki komplement.

K.

Karol Rosiak pisze...

"W takim razie w ostatniej wersji tankowej proponuje wyrzucić zwrot "po lecie" a przejść od razu do "powrócisz z jesiennym deszczem".

Iwona"

Cześć, Iwono,

nie, raczej nie wyrzucę. Zależy mi na pokazaniu przemijającego lata, a nie wiosny (czy przedwiośnia). Ten zwrot wydaje się potrzebny. Co myślisz...?

K.

emberiza pisze...

Ach, nic nie myślę, to przecież Twój utwór. Dla nie osobiście lato jest zwyczajnie zbędne. Odbieram treść i odczuwam nastrój bez niego:-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Wywaliłem, Iwono.

K.

Karol Rosiak pisze...

Tak, "wrześniowy" jest jednoznaczny. Dzięki, Iwono.

K.:)