31.05.2011

lizanie dłoni

.

lizanie dłoni
w schronisku dla psów
zaśpiewał słowik

.

7 komentarzy:

emberiza pisze...

odblokowałeś blog?:-)
Jeśli chodzi o haiku, to jak dla mnie zestawienie słowika z psem w schronisku jest zbyt dalekie. Słowik śpiewa nocą, to w schronisku byłeś nocą? Chodzi o to, ze obaj słuchacie śpiewu słowika? Nie łapię tego:-( ale jest druga w nocy! teraz dopiero zobaczyłam ... Może inni będą mądrzejsi.

Iris pisze...

Karolu
rzeczywiście była piosenka o tym, że słowiki spać nie dają :) Ale ja myślę, że chodziło Ci o radosny nastrój takiego spotkania; merdanie ogonem, no ale jest już lizanie dłoni :)może uśmiech dziecka, radość dziecka, wtedy i pies cały i dziecko syte. A dziś Dzień Dziecka, taki prezent :)
Pozdrawiam
Iris

Karol Rosiak pisze...

Cześć, Iwono:)

Blog działa, choć nie wyświetlają się wszystkie funkcje.

Zestawienie rzeczywiście, dość dalekie. Jednak niekoniecznie. Jeśli jednak dla czytelnika nieprawdopodobne, to z pewnością jest wadą, osłabiającą działanie haiku.
Z tym moim słowikiem może było coś nie tak, ponieważ w pełnym słońcu, przed południem, śpiewał, gdy witałem się z pieskami.

Pozdrawiam,
K.:)

Karol Rosiak pisze...

Witaj,Iris,

Twój odczyt jest bardzo mi bliski, dziękuję.
A co do dzieci.... Bardzo lubię psy i sam przy nich jestem jak dzieciak:)))

K.

Karol Rosiak pisze...

PS. Nawet słowik to zauważył i zaśpiewał! :)

Anonimowy pisze...

..na nic zdaje sie slowiczy spiew..choc przepiekny,brzmi jak zgrzyt..byc moze jest nadzieja wolnosci dla,,umeczonych''niedola psow a dlon to klucz do ich wybawienia..pozdrawiam Sebastian.

Karol Rosiak pisze...

Dzięki, Sebastianie. Piękny komentarz i trafiony "w dziesiątkę".

Pozdrawiam,
K.