20.03.2011

wczorajsza noc

.

wczorajsza noc
tak głośny twój śmiech
na sali przez sen
rano ledwie blady uśmiech
nad szpitalną kaszką

Inspiracja

--
Chet Baker

.
--
To samo, po mistrzowsku zredukowane do haiku:

twój głośny śmiech przez sen
dziś rano blednie
nad szpitalną kaszką

Magda (jasna)
 
.

8 komentarzy:

assneg pisze...

Czytam kolejny raz tę tankę i różne myśli mi przychodzą. Takie zadumane... i nie wiem czy mam rację...

Nakarmię zwierzaki, to mnie i je ucieszy:)

A.

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko,
zwierzątka szczęśliwe:)

-
Możliwe, że zbyt wiele chciałem zapisać w jednym utworze.

Spędziłem noc w szpitalu na pustym łóżku obok bliskiej mi osoby. Właściwie to prawie nie spałem, nasłuchiwałem w ciemności.
[Pewnie należy to wszystko nieco inaczej zapisać.]

Dzięki za odzew, Agnieszko, i za trud interpretacji.

A jaki ma to wszystko związek z muzyką Bakera? Nie wiem, jaki. Ale ma. Ten utwór niespodziewanie ożywił niedawne doświadczenie.

Pozdrawiam,
K.

assneg pisze...

Karol,jest OK.
To właśnie to... Dokładnie to chodziło mi po głowie... to stąd moje Wszystkiego Dobrego! Nic nie zmieniaj.

Doskonałe!

Pozdrawiam serdecznie, A.

jasna pisze...

To, o czym piszesz Karolu znam doskonale. Pamiętam uczucia, które
mi towarzyszyły. Było ich sporo: i łzy, i radość, i nadzieja, i wielka niewiadoma.
Pomieszałabym trochę w zapisie,
ale mogłabym niechcący urazić Twoje uczucia. Jestem Ci wdzięczna za tę tankę.

Mam nadzieję, że bliska Ci osoba dziś uśmiecha się już jaśniej.

Przesyłam pozdrowienia
i jak zwykle uśmiech,

Magda :-))

Karol Rosiak pisze...

Magdo, bardzo jestem ciekawy Twoich propozycji zmian w zapisie.

Oboje wiemy, że lepsze jest wrogiem dobrego:)

Serdecznie odwzajemniam uśmiech i pozdrawiam,
K.

jasna pisze...

Karol :-)

przepraszam, ale dziś nie miałam na tyle czasu, aby popracować nad tanką.
U Ciebie "przeszkadzało" mi trochę
zestawienie czasów (wczoraj-dziś) i zwrot "na sali". Wiem, że bardzo trudno jest znaleźć w tym miejscu inny wypełniacz.
Ułożyło mi się tylko takie haiku

twój głośny śmiech przez sen
dziś rano blednie
nad szpitalną kaszką

które jest skromniutką repliką Twojej tanki, nad którą warto jeszcze ciut posiedzieć.

Bardzo mi się podoba,
jeśli można użyć tu takiego sformułowania.

Magda

Karol Rosiak pisze...

Brawo, Magdo. Twoja "skromniutka replika" w formie haiku zawiera wszystko to, co chciałem wyrazić w rozwlekłej tance.

Pozdrawiam,
K.:)

Karol Rosiak pisze...

PS. "Czasy" oraz "na sali" są rzeczywiście problematyczne. Pamiętam, że kiedyś na forum poruszałaś ważną kwestię czasów w haiku.