27.02.2011

przez dziurę

.

przez dziurę
w kromce chleba
blade słońce

.

4 komentarze:

emberiza pisze...

Jak konstelacje gwiazd w łyżce durszlakowej z wiersza Białoszewskiego :-)

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Oo! Dzięki za trop, Iwono. Tym dla mnie cenniejszy, że w szkole średniej byłem zafascynowany poezją Mirona; niestety,
wspomnianego przez Ciebie utworu nie pamiętam lub nie znam - zaraz poszukam, nadrobię braki i zaspokoję ciekawość.

Pozdrawiam,
K.

emberiza pisze...

Karolu, znasz na pewno:-) "Szare eminencje zachwytu":

Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,\
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół-globu
dokoła oczu,
pod powietrze.
Jesteś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!

Miron B.

Iwona :-)

Karol Rosiak pisze...

"Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,\
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół-globu
dokoła oczu,
pod powietrze.
Jesteś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!"

Ale jazda! Białoszewski wciąż, po wielu latach działa na mnie niesamowicie. Co ciekawe, w ostatnim wersie mamy, charakterystyczne dla haiku, zaskakujące "aha!"...:)
--
A jednak nie, nie znałem tego wiersza wcześniej. Dzięki, Iwono.

K.:)