01.01.2011

nieznane haiku. unknown haiku

.

nieznane haiku
dobre
popijam kawę


unknown haiku
good
I am sipping coffee

Tr. Magdalena Grabowska


不知名的俳句
不錯
我在啜飲咖啡

Chinese translation by Chen-ou Liu, 劉鎮歐

.

18 komentarzy:

Noriko pisze...

Witaj,
ciekawy utwór, Karolu napisałeś.
Zaraz idę zaparzyć poranną kawę:)

Pozdrawiam,
Marysia

Karol Rosiak pisze...

No, tak. Kawa i haiku znakomicie się dopełniają.

K.:)

evgenyivanov pisze...

triolet

filiżanka czarnej kawy
z piękną kobietą,
która dojrzela do zemli pawy
filiżanka czarnej kawy
widać, ptaki były prawy
Jej oczy jest podnietą
filiżanka czarnej kawy
z piękną kobietą

emberiza pisze...

A mnie intrygują nowe smaki kawy :) Przymierzam się do spróbowania kopi luwak, tylko czy mnie na nią stać??? I jakie haiku do niej będzie pasowało?

Iwona będąca w dylemacie ;)

Karol Rosiak pisze...

Ale ciekawe, Iwono. Poduczyłem się:

"Kopi luwak, kawa luwak - gatunek kawy pochodzący z południowo-wschodniej Azji, wytwarzany z ziaren kawy, które wydobyte są z odchodów zwierzęcia z rodziny łaszowatych, łaskuna muzanga (Paradoxurus hermaphroditus),
nazywanego popularnie cywetą, a lokalnie luwak. (...)

Łaskun bardzo chętnie zjada owoce kawowca. Miąższ owoców zostaje strawiony, ale samo nasiono nie, lecz po nadtrawieniu przez enzymy trawienne i lekkim sfermentowaniu przez bakterie produkujące kwas mlekowy przechodzi przez przewód pokarmowy i jest wydalane. (...)

Kopi luwak jest najdroższą kawą na świecie - kilogram kosztuje około tysiąca euro. (...)."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopi_luwak

Ale jazda.

K.:)

Karol Rosiak pisze...

Evgeny, dziękuję za odwiedziny. Twój triolet pełen żaru. Kobieta, mężczyzna, kawa...:)

Pozdrawiam,
K.

emberiza pisze...

Karolu, jazda dopiero się zaczyna:) Znalazłam sklep internetowy, który sprowadza tę kawę do Polski. Aktualnie mają na składzie 1 (słownie: jeden) kilogram. Można kupić porcję 5 gram lub więcej. Wyszło mi, że za 10 gram około 300 zł. To i tak taniej niż w jakieś kawiarni, gdzie espresso z kopi luwak kosztuje 100 zł. Tylko jaką mam gwarancję, że to autentyczne?

Nadal jestem w dylemacie:)

Iv

Karol Rosiak pisze...

Gwarancji nie ma, fakt.
Ale ja pomyślałem o czymś innym. Częstujesz kogoś "tą" kawą, gość zachwyca się aromatem, wybornym smakiem, delektuje się... I wreszcie - jego mina (bezcenne!), gdy dowiaduje się, że wypił kawę z... wnętrza azjatyckiego zwierzaka, hehe:)

K.:)

emberiza pisze...

Fakt, może być ciekawie. Też mam dylemat: powiedzieć wcześniej czy dopiero później??? Mniej więcej się domyślam, kto by ten eksperyment wytrzymał, a kto poleciałby z miejsca do łazienki:) A jak się pomylę? I zrobię sobie wroga :( tego bym nie chciała.

Iv w rozterkach

assneg pisze...

Dobre!

:) A.

Chen-ou Liu, 劉鎮歐 pisze...

Karol:

An interesting ending that adds a haikai-esque twist to the poem.

Here is my Chinese translation:

不知名的俳句
不錯
我在啜飲咖啡

Chen-ou

Karol Rosiak pisze...

Thank you very much, Chen-ou.

K.:)

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko,
dziękuję, ale co dobre, ta kawa czy utwór...? Kawa z pewnością, domyślam się...

--
Zapis jest dość ryzykowny, zgodnie z moją intencją cięcie jest po l 2.

Ze znakami interpunkcyjnymi, które sobie (nie wiem czy słusznie) podarowałem byłoby tak:

nieznane haiku,
dobre -
popijam kawę

Pozdrawiam,
K.(rozmyślający właśnie nad smakiem kawy wydalonej wcześniej przez azjatyckiego zwierza).

assneg pisze...

Karolu, kawa na pewno także.

Dokładnie zgodnie z Twoim zamysłem umieściłam cięcie i dobudowałam dramaturgię. I... Dobre! No, ale pewnie z tą zieloną lampką gabinetową to przesadziałam :) Znaki interpunkcyjne msz nie są potrzebne.

Pozdrawiam, Agnieszka

P.S.
O tej kawie oglądałam kiedyś program. Niestety udokumentowano proces jej pozyskiwania, co mnie zniechęciło do świadomego skosztowania jej. Gdyby jednak ktoś mnie poczęstował i powiedział dopiero po...to chętnie:) Też słyszałam, że ma wyjątkowy smak i aromat.

A.

P.S.2
Świetny utwór Evgeny! Czego nie zrozumiałam, to sobie dopowiedziałam, może dlatego tak mi się podoba.
A.

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję za odpowiedź, Agnieszko, rozumiem.

A utwór Evgeeny'ego... przedni. Poprosiłem Go, żeby mi przysłał oryginał rosyjski. Spełnił moją prośbę, jednak zastrzegł, żebym nie publikował na swoim blogu. Jego życzenie jest dla mnie rozkazem, pozostaje mi więc w samotności delektować się tym pięknym trioletem.

K.

PS.
... Ale jaka lampka, Agnieszko?

assneg pisze...

Karolu, taka moja projekcja po przeczytaniu Twojego utworu:
dobre haiku-kawa-fotel-gabinet oświetlony rozproszonym światłem lampy. Taki sobie nastrój dobudowałam.


Agnieszka

P.S.
Wyobrażam sobie jak melodyjnie brzmi triolet Evygenija po rosyjsku. Pięknie. A.

Carlos Gesmundo pisze...

Interesting piece, Karol. Coffee helps.

Have a successful year!

Carlos

Karol Rosiak pisze...

Thank you very much, Carlos.

Best wishes,
K.