16.12.2010

Café Haiku. Diego Velázquez. "Niewidoma"

.



Diego Velázquez (1599 – 1660). Blind woman.  Oil on canvas, 46 × 35 cm.
National Museum, Poznań, Poland. Source

*
Wstęp wolny, jak zawsze. Darmowy bar i kuchnia, miła obsługa. Nad bezpieczeństwem Gości czuwa Ekipa. Otwarte 24 h.

*

nie widząc własnego piękna
niewidoma przed lustrem

Karol


uśmiech
niewidomej przy oknie…
skowronek

Adam



nie widząc...
na jej policzkach
rumieniec

przymknięte oczy
delikatny rumieniec
na jej policzkach

Agnieszka
.

we śnie
niewidoma obserwuje
tęczę

nikły rumieniec
niewidoma przez sen
widzi tęczę

Emilia

.
czole i barku
pierwsza zorza budzi
otwórz oczy

Evgeny

.
w szklanej tafli
twarz niewidomej
- smutne lustro

Anna


sylwestrowy gwar —
niewidoma kobieta
siada przed lustrem

Magda

.



44 komentarze:

Adam Augustin pisze...

uśmiech
niewidomej przy oknie…
skowronek

Adam

Karol Rosiak pisze...

Już zamieszczam, Adamie. Robi wrażenie ten utwór.

K.

assneg pisze...

nie widząc...
na jej policzkach
rumieniec

a gdyby nie przeczytać tytułu...

przymknięte oczy
delikatny rumieniec
na jej policzkach

:) Agnieszka

Anonimowy pisze...

we śnie
niewidoma obserwuje
tęczę

albo

nikły rumieniec
niewidoma przez sen
widzi tęczę

Sama nie wiem, jakoś tak miało być...

Emilia

emberiza pisze...

Wpadłam na chwilę, łyk kawy z domieszką haiku poproszę. Obraz przepiękny, zresztą Velazquez jest Mistrzem. twoje hai jak najbardziej pasuje, wzruszające.

Iwona

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko, wklejone.

K.:)

Karol Rosiak pisze...

Witaj, Emilio

Od dawna czekam, kiedy utworzysz swój blog, na którym będziesz publikować swoje utwory. Możesz liczyć na moje komentarze.

K.

Karol Rosiak pisze...

Iwono,
dwoję się i troję przy Twoim stoliku.
Dziękuję, że zajrzałaś do mojej knajpki.

K.

Anonimowy pisze...

Jakże mi miło z tego powodu, Karolu.
Wiem, wiem przecież :)
Tylko, żeby mnie namówić na ów krok, to jak, no prawie, jak namówić na lot na Marsa :)
Ale owszem, pomyślę nad tym.
Pozdrawiam,

E.

Anonimowy pisze...

Czytam Twoje, Karolu haiku i nie wiedzieć czemu nasuwa mi się jedno słowo: mocne. Mocne w tym przypadku oznacza dla mnie wzruszające.
Gratuluję mocnego i dobrego haiku. Polska wersja jest według mnie idealna. Gorzej może być z wersją w innym języku. Wyślij ten utwór gdzieś na konkurs. Być może zyskasz uznanie dzięki niemu.
E.

Karol Rosiak pisze...

Emilio,
odwagi. Uruchom swojego bloga. Potem pójdzie jak z płatka. Pamiętam, że ze mną było tak samo.

Odwagi!

K.

emberiza pisze...

Karolu, moje podniebienie i duch zostały w pełni zaspokojone, więc możesz przestać biegać wokół mojego stolika i podziwiajmy dzieła Mistrzów: Velazqueza i Twoje. I pozwól, że włączę odrobinę muzyki -

http://www.youtube.com/watch?v=PRLOpsNJgYE

Jeden z wielu ulubionych kawałków Andreasa Scholla.

Iwona

Karol Rosiak pisze...

"Czytam Twoje, Karolu haiku i nie wiedzieć czemu nasuwa mi się jedno słowo: mocne. Mocne w tym przypadku oznacza dla mnie wzruszające.
Gratuluję mocnego i dobrego haiku. Polska wersja jest według mnie idealna. Gorzej może być z wersją w innym języku. Wyślij ten utwór gdzieś na konkurs. Być może zyskasz uznanie dzięki niemu.
E."

... Kto wie, może i tak. Emilio, dziękuję serdecznie za wsparcie!

K.

Karol Rosiak pisze...

Iwono,
razem z Andreasem Schollem możecie na zwsze zamieszkać w mojej poetyckiej kawiarence.

K.:)

Anonimowy pisze...

Nie ma sprawy. Piszę szczerze, co czuję i myślę. Podobnie, jak inni na blogu.
Ja także dziękuję za wytrwałe ośmielanie mnie do pisania.

E.

Karol Rosiak pisze...

Emilio,
muszę jeszcze coś dopisać.
Utwór:

"nie widząc własnego piękna
niewidoma przed lustrem"

ma jeszcze jedną, podskórną warstwę: niektórzy ludzie nie dostrzegają swojego piękna. Na szczęście, lśni ono blaskiem w oczach innych.

K.

Henrique Pimenta pisze...

Um festival temático.

Bom!

Karol Rosiak pisze...

Obrigado, Henrique. Está comigo!

K.:)

Karol Rosiak pisze...

Iwono, przypomniałaś mi naszą pogawędkę sprzed roku. O, tutaj:

http://karolaha.blogspot.com/2009/12/andreas-scholl-1967.html

K.:)

Anonimowy pisze...

"Emilio,
muszę jeszcze coś dopisać.
Utwór:

"nie widząc własnego piękna
niewidoma przed lustrem"

ma jeszcze jedną, podskórną warstwę: niektórzy ludzie nie dostrzegają swojego piękna. Na szczęście, lśni ono blaskiem w oczach innych.

K."

Tak. Podczas drugiego czytania przebłysnęła mi myśl o pięknie wewnętrznym, pięknie duszy tej dziewczyny i w ogóle człowieka. Właśnie ze względu na tę drugą warstwę utwór jawi mi się jako wyjątkowo mocny, posiadający głębsze przesłanie, dający do myślenia.
Bardzo ładnie to ubrałeś w słowa, Karolu.

E.

joo pisze...

Cieplutko tu i haiku super:)
Pozdrawiam
j.

Karol Rosiak pisze...

Joo, dziękuję za odwiedziny:) U Ciebie też gwarno, zajrzałem sobie po cichu:)

Pozdrawiam,
K.

emberiza pisze...

Karolu, pamiętam tamta rozmowę, dlatego zaproponowałam Scholla. Zmieniło się tylko to, że teraz wiem o nim wszystko (prawie ;) no i mam kilka płyt, włącznie z ostatnią "O Solitude" z tego roku. "When I am laid earth" jest z tej płyty.

Iwona

assneg pisze...

Poza tematem

He, he, nakarmiłam Twoje zwierzaki:) Chomik to straszny żarłok, ale tak ładnie prosił... Ma teraz biegać przez pół godziny;)
A.

Karol Rosiak pisze...

"He, he, nakarmiłam Twoje zwierzaki:) Chomik to straszny żarłok, ale tak ładnie prosił... Ma teraz biegać przez pół godziny;)
"
Ooo, świetnie:) Żarłoczna bestia, fakt...! On "umie" jeszcze pić wodę i... spać, hehe.

[Pomyślałem, że zwierzęta i haiku są sobie bliskie, dlatego zamieściłem tutaj rybki i chomika.]

K.:)

Adam Augustin pisze...

Tanka chomika

wigilijna noc
zapchany orzechami
pyszczek chomika
pewnie cwaniak ukrywa
że potrafi jodłować

Adam

evgenyivanov pisze...

czole i barku
pierwsza zorza budzi
otwórz oczy

Anna pisze...

w szklanej tafli
twarz niewidomej
- smutne lustro

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję, Anno.
Cała kawiarenka czyta już Twoje haiku:)


{a chomik i rybki pytały o Ciebie!...}

Pozdrawiam,
K.

Anna G. pisze...

Karolu,

zaszło nieporozumienie.
Nie jestem autorką tego haiku:

"w szklanej tafli
twarz niewidomej
- smutne lustro"

Zawsze podpisuję się "Anna G." - tylko taki podpis prowadzi do mojego bloga. Także, tym razem to nie ja.


Przyznaję się natomiast bez bicia, że rybki i chomika zdarza mi się dokarmiać i całkiem być może, że to przeze mnie będą musiały iść na dietę hi, hi, hi...

Pozdrówki.

PS. Wierzę, że autorka powyższego haiku się odnajdzie i zrozumie, że zaszło zwykłe nieporozumienie.

Karol Rosiak pisze...

"(...) Nie jestem autorką tego haiku:

"w szklanej tafli
twarz niewidomej
- smutne lustro"

Zawsze podpisuję się "Anna G." "


Tak, zaszło nieporozumienie, to inna Anna! Link natychmiast poprawiłem, jednak profil "tej" Anny jest niedostępny na Bloggerze.
Dziękuję, że umożliwiłaś mi naprawienie błędnego przekierowania poprzez link-imię pod utworem. Oczywiście, przepraszam.

Serdecznie pozdrawiam,
K.

PS. Sposób zapisu i styl od razu wydały mi się trochę niepodobne do Twojego, zdziwiłem się również, że Twój profil jest niedostępny:)

Karol Rosiak pisze...

PS 2 Jeszcze coś, Anno: dziękuję za zwierzaki!
:)

jasna pisze...

Witaj :-)

Może dlatego, że kolejnego Sylwestra będę spędzała w domu tylko z Mężem i dziećmi, mnie ten obraz natchnął tak:

sylwestrowy gwar —
niewidoma kobieta
siada przed lustrem

Pozdrawiam, Magda :-)

Karol Rosiak pisze...

Witaj, Magdo:)

Niesamowite haiku.


-
Dziękuję, że zajrzałaś do mnie. Twój wiersz rozświetlił niespodziewanie naszą kawiarenkę!

......
Bar i kuchnia do Twoich usług, zapraszam! (... właśnie na Twoją cześć dorzucam kolejne porąbane pniaki do kominka, za oknem mróz...)

K.:)

Anonimowy pisze...

Karolu, Twój chomik to prawdziwy słodziak. Taki spokojny i milusiński:) I łagodny, jak moja nowa kotka Pyza.
Pozdrawiam,
E.

Anonimowy pisze...

Dodam też, że haiku Magdy wnosi coś nowego, odkrywczego do dotychczasowej twórczości o niewidomej.
Zdaje mi się, że ta niewidoma usiłuje się nad czymś skupić.
Zresztą nieważne. Każdy odbiera po swojemu, na zasadzie "co mi w duszy gra".
E.

Karol Rosiak pisze...

"Karolu, Twój chomik to prawdziwy słodziak. Taki spokojny i milusiński:) I łagodny, jak moja nowa kotka Pyza."

Emilio, pozdrów ode mnie kotkę Pyzę:)
Jednocześnie uświadomiłaś mi, że lubię większość żywych organizmów na naszej planecie.

K.

Anonimowy pisze...

Pozdrowiłam Pyzę i przytuliłam się do jej pyszczka. Fantastyczna, mądra kocica o maści srebrnego lisa. Parę dni temu spała na mojej głowie :)))
Cieszę się Karolu, że polubiłeś koty.
E.

Karol Rosiak pisze...

Nie, Emilio - wciąż wolę psy, ptaki i gryzonie.
A chomik na samym dnie mojego blogu nieźle wymiata, fakt. Dobrze wychowany. Hm. Prawdę mówiąc, wciąż czekam, kiedy zrobi coś szalonego - wbrew treserowi. Chciałbym.

Chomik słabo widzi, ale raczej jest zadowolony ze swojego wyglądu.

K.

Eddie pisze...

Velazquez to jeden z moich ulubionych malarzy.
Piękne haika (czy to się tak odmienia???) tu powstały

Anonimowy pisze...

Karolu,
nawet mój brat kocha koty. No trudno, pewnie już nie przekonasz się do tych zwierzątek.
Wczoraj na przykład wzięłam na ręce chomika u kuzynki, chciał mi wejść pod bluzkę, szalone zwierzę!! :)) Łaskotał mnie tak, że swoim podrygiwaniem nieźle ubawiłam rodzinę. Sama też się uśmiałam. No a chomik- biedak zaraz potem zakopał się w ściółce i spał, spał, spał.
Najbardziej rozśmieszyło mnie Twoje:" Chomik słabo widzi, ale raczej jest zadowolony ze swojego wyglądu."
Skoro słabo widzi, to łatwiej mu zaakceptować swoją figurę :)))
A maniery ma nienaganne, bardzo obyty w towarzystwie, dlatego słodziak.
Karolu, weź go na ręce, z pewnością zrobi coś szalonego ;)

E.

Anonimowy pisze...

Karolu, przyjmij ode mnie najlepsze życzenia z okazji Sylwestra i Nowego 2011 Roku. Staropolskim zwyczajem, niech Ci się darzy!
Emilia

Karol Rosiak pisze...

Andrzeju, miło, że zajrzałeś.
Nie wiem, chyba zawsze jest... haiku, hehe:)

K.:)

Karol Rosiak pisze...

Emilio,
wzajemnie. Życzę Ci dobrego Nowego Roku 2011!

K.