20.11.2010

wciąż trwasz, ostatni liściu

.

wciąż trwasz, ostatni liściu
na gałęzi
posępne niebo nad tobą


wciąż trwasz, ostatni liściu
na gałęzi
niebo nad tobą
-
.

20 komentarzy:

assneg pisze...

Karolu witaj,

doskonałe! Moim zdaniem.

Pozdrawiam - A.

Marcel Peltier pisze...

J'aime beaucoup ton haïku.
Il m'a inspiré :

+
Solitaire
sur la branche nue,
le ciel sombre.
+
Posjans
nagolej galezi,
ciemnego nieba.
+

Amicalement.

Lorraine pisze...

Still still, the last liściu
branches on
ending sky above thee
voila la traduction que j'ai pu obtenir de Google, c'est si beau meme si ce n'est pas exact voila ma version francaise meme si je sais qu'elle est fausse je l'aime tout de meme...peut=etre ressemble t'elle a ton poeme:
Sans geste
la derniere branche de lisciu
Embrasse le ciel

Adam Augustin pisze...

Piękne haiku w stylu "Issa, piewcy istnień najmniejszych" Bez posępnego mnie bardziej by się podobało, ale to tylko mja skromna wyobraźnia tak ma. ;)

wciąż trwasz, ostatni liściu
na gałęzi
niebo nad tobą

Pozdrawiam,
Adam

LECHAIKU pisze...

Witaj Karolu,

Świetna inwokacja do liścia.

A w wersji angielskiej będzie bardzo ciekawie:

last - 1. prze/trwać; 2. ostatni;

Propozycja Lorraine z "ending sky" niebiańska.

Na "posępne niebo" spoglądam podobnie jak Adam.

Pozdrawiam,
Lezsek

Karol Rosiak pisze...

Drodzy Przyjaciele,
dziękuję za wszystkie komentarze.
Chers amis,
Merci à tous pour votre commentaires.

Agnieszko, dziękuję. Przypuszczałem, że Ci się spodoba:)
Agnieszka, je vous remercie. J'ai suppose que ça vous plaira:)

Dzięki, Marcelu. Czytałem Twoje haiku na Twoim blogu. Moim zdaniem
jest bardzo dobre.
Merci, Marcel. J'ai lu votre haïku sur votre blog. Il est très bon,
à mon avis.

Dziękuję, Lorraine, za wizytę!
Szczerze mówiąc, trudno mi to przetłumaczyć.
Język polski jest bogatszy niż francuski. Wybacz mi, Lorraine.

Merci Lorraine pour votre visite!
Franchement, je trouve cela difficile à traduire.
La langue polonaise est plus riche que le français. Pardonnez-moi, Lorraine.

Adamie, witaj,
Twoje skojarzenie ze stylem Issy jest jak najbardziej uprawnione. Dziękuję.
Adam, bonjour,
Votre association avec le style de Issa est parfaitement légitime. Je vous remercie.

Leszku, piszesz:
"Świetna inwokacja do liścia."
Leszek, vous écrivez:
"Brillante l'invocation de la feuille."

Dziękuję za Twoją obecność.
Je vous remercie de votre présence.

... Odpuszczam "posępne", choć bez radości.
... Je renonce, pardonne à mon "sombre", mais sans joie.
--

Pozdrawiam i dziękuję serdecznie,
K.
Je vous remercie.
Amicalement,
K.


PS. Leszku, niesamowita inwokacja do wiatru - tutaj, zobacz (pewnie znasz?):

Wiej ile chcesz
jesienny wietrze
kwiaty już zwiędły

gansan (1814-1895)

Niestety, nie wiem, kto jest autorem tłumaczenia.

http://onethirtyseven.org/way/haiku.html

Anonimowy pisze...

Ja tam wolę wersję nr 1.
Pozdrówki,
E.

Karol Rosiak pisze...

No, właśnie, Emilio.

Cholera wie, jak lepiej.

:) Serdeczności,
K.

Anonimowy pisze...

Ja się tam upieram przy swoim, haiku nr 1 lepiej "wchodzi".
Tak mi mówi mój nieco uśpiony, polonistyczny zmysł.
Karolu, zapewniam Cię, że cholera nie wie, jak lepiej :))
E.

Adam Augustin pisze...

Karol Rosiak pisze...
"No, właśnie, Emilio.

Cholera wie, jak lepiej."

To nie chodzi o to czy lepiej tylko inaczej. Ten jeden przymiotnik nadaje temu haiku określony nastrój. Według słownika PWN
"posępny
1. «okazujący swoim wyglądem i zachowaniem przygnębienie i smutek; też: świadczący o smutku i przygnębieniu»
2. «budzący przykre uczucia lub smutny nastrój»"

W wersji "niebo nad tobą" jest więcej optymizmu i pogodzenia się z losem, a nawet można odczytać że "niebo nad tobą czuwa".

Pozdrawiam optymistycznie,
Adam

assneg pisze...

IMHO słowo "posępne" jest kluczowym słowem w tym haiku. Nie rezygnowałabym z niego. Będę pamiętała tę wersję.
Choć przyznam, że wersja z L3 "niebo nad tobą" wywołała emocję, która jest o niebo łatwiejsza. Ale czy o to chodzi? Może.

Agnieszka

Karol Rosiak pisze...

Emilio, Adamie, Agnieszko,
haiku zawsze staje się własnością czytelnika, nie autora.
Tylko tyle mogę powiedzieć.

K.

LECHAIKU pisze...

"niesamowita inwokacja do wiatru - tutaj, zobacz (pewnie znasz?):

Wiej ile chcesz
jesienny wietrze
kwiaty już zwiędły

gansan (1814-1895)



Karolu,

znam ten "czarny" tomik - haiku o śmierci zawsze mnie ożywiają. ;-)

Anonimowy E. ma rację: wersję drugą gorzej się czyta.

Wcześniej napisałem:

"Propozycja Lorraine z "ending sky" niebiańska.

Na "posępne niebo" spoglądam podobnie jak Adam."

Niebo warto dookreslić, by nadać rytm i zestawić 'trwanie ostatniego liścia' z odpowiednim przymiotnikiem czy imiesłowem.

Ale 'posępność' nieba lepiej pokazać, nie nazywając tego stanu.

Pozdrawiam,
L.

Jolanta pisze...

Urzekające haiku. Druga wersja i do mnie bardziej przemawia. :) Pozdrawiam.

Karol Rosiak pisze...

"... Ale 'posępność' nieba lepiej pokazać, nie nazywając tego stanu. ..."

Tak, z pewnością, Lechu. Póki co - nie mam lepszego pomysłu.

Pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

Dobry wieczór, Jolu,
cieszę się, że i Ty wyraziłaś swoją opinię.
Chyba nazbyt mi się podoba słowo "posępne", ale to ma niewielkie znaczenie; liczy się odbiór Czytelnika:)

Serdeczności,
wierny czytelnik recenzji na Twoim blogu - K.

emberiza pisze...

No cóż, po dzisiejszych opadach napisałabym tak:

wciąż trwasz, ostatni liściu
na gałęzi
śnieżne niebo nad tobą

;)
Iwona

Karol Rosiak pisze...

Racja, Iwono,
Zima nadchodzi szybciej, niż myślałem.

Choć właściwie to zawsze sobie nadchodzi, kiedy chce.
(Pomyślałem właśnie, że niepotrzebnie wysłałem ten utwór do Mainichi - za późno.)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny,
K.

Robert Nowak pisze...

Adam użył trafnego określenia :" w stylu Issy". Bardzo dobre haiku Karolu.

Napisałem ostatnio coś podobnego, ale ze względu na mnogość czasowników :), wylądował moje hai chwilowo wmojej "szuflandii" :)

wiatr porwał liście
i już kolejne drżą
w jesiennym słońcu

pozdrawiam,
Robert

Karol Rosiak pisze...

Robercie, witaj

"Napisałem ostatnio coś podobnego, ale ze względu na mnogość czasowników :), wylądował moje hai chwilowo wmojej "szuflandii" :)

wiatr porwał liście
i już kolejne drżą
w jesiennym słońcu "

Chyba zbyt szybko tam wylądowało. Jestem pierwszy za łamaniem zasad klasycznego haiku, jednak po ich uprzednim, gruntownym zrozumieniu. Czasem haiku "niezgodne z zasadami" działa na czytelnika doskonale.

W tym przypadku "odchudziłbym" trochę:

wiatr porwał liście
kolejne drżą
w jesiennym słońcu

lub

wiatr zerwał liście
kolejne drżą
w jesiennym słońcu

lub (moim zdaniem - najlepiej)

wiatr zrywa liście
kolejne drżą
w jesiennym słońcu

--
Nieraz pisałem, że nie lubię poprawiać cudzych utworów. No, nie lubię. Z szacunku dla autora. Tym razem - nie jestem konsekwentny, fakt. Ale nie muszę mieć racji. To oczywiste. To tylko takie moje myślenie na głos.

Pozdrawiam,
K.