04.11.2010

jesień

.

jesień
znów kopię w sterty liści
na drodze do szkoły

.

7 komentarzy:

assneg pisze...

Pewnie każdy czytelnik ma swoją interpretację tego haiku. Ja także;)


:)A.

Robert Nowak pisze...

ja tak często robię w czasie moich wędrówek po lesie, ech jesień, jesień, piękna pani :)

Karolu, takie "namacalne" haiku, zgadzam się z Agą w 100%.

pozdrawiam,
R.

Kopacz pisze...

Teraz to raczej na drodze do pracy... ;) Pozdrawiam!

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko, Robercie i Kopaczu,
dzięki serdeczne za Wasze wpisy.

Tak, ta sama droga do szkoły, choć minęło już kilkadziesiąt lat od czasu, gdy byłem uczniem. Ale dziecięca chęć, by radośnie pobroić i pokowboić - pozostała:) I poczuć przy okazji jedyny w swoim rodzaju aromat opadłych w parku, jesiennych liści..., z rozkopanej butem kupki..., usypanej przez kogoś pracowicie, niby po to, by park "ładniej" wyglądał (?) Ot, takie moje skromne anarchizowanie - w parku, we wspomnieniach i w końcu tutaj, na blogu.
Uwielbiam, inspirowany dzisiejszym
doświadczeniem - cofać się do przeszłości, również tej najdalszej. Dlatego, że jest dla mnie ważna, a jeśli przy tym uniwersalna, to świetnie.
(Zwróciliście uwagę, jak chytrze - prewencyjnie-profilaktycznie-na wszelki wypadek - usiłuję bronić się przed zarzutem odpychającej w haiku ckliwości i niestosownego w tym gatunku sentymentalizmu?)
:)

Serdeczności, Agnieszko, Robercie i Kopaczu,
K.

Eddie pisze...

Piękne haiku Karolu. Ależ to były czasy... można było "poszurać w liściach" - bezkarnie :)

Karol Rosiak pisze...

Andrzeju, dzisiaj, ekhm... mogliby jeszcze aresztować, he, he.

Pozdrówki,
K.

jasna pisze...

Strasznie mi się podoba Karolu.
Jeszcze przed Twoją odpowiedzią zastanawiałam się, czy kopiesz z radości, czy ze złości? ;-)
I tak bardzo chciałam żeby było to pierwsze. I jest! Jest wspaniały powrót do dzieciństwa. Super!
Tego haiku to Ci naprawdę zazdroszczę.

Magda :D