01.07.2010

w ich pięknym ogrodzie

.

w ich pięknym ogrodzie
nie ma dzieci



Aneta Michelucci

tyle drzew
i żadnego dziecka
by się wspinać


.

15 komentarzy:

jasna pisze...

Karolu, wpadłeś na fajny pomysł, by pokazać bezdzietność rodziny.
Jednak z mojego niewielkiego doświadczenia wynika, że w haiku lepiej pokazać jest to, co jest, ale w taki sposób, by można było odczytać, czego nie ma. Nie wiem, czy dobrze tłumaczę, więc może na szybkim przykładzie będzie łatwiej:

z ich ogrodu
tylko śmiech
dorosłych

Wtedy czytelnik może kombinować, a haiku rozkwita po każdym słowie.

Serdecznie pozdrawiam,
Magda :-)

Marcel Peltier pisze...

+

dans leur jardin
pas d'enfants

+

senryû ouvert, me semble-t-il, je suis pour !

Karol Rosiak pisze...

Magdo, dziękuję za Twoje uwagi. Z pewnością masz rację. Wolałbym pisać ciekawiej i w bardziej wyrafinowany sposób. Póki co, dojrzewam do tego, brakuje mi chyba jeszcze wciąż haikuowego doświadczenia i talentu. Ale z czasem - kto wie :)

Serdeczności,
K. :)

Karol Rosiak pisze...

Merci à Marcel.
K. :)

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Anonimowy pisze...

Jeszcze raz ja:-))

tyle drzew
i żadnego dziecka
by się wspinać [wdrapywć, wchodzić na drzewo]

widzisz, wystraczyło napisać:
"w ich pięknym ogrodzie
nie ma dzieci"

:-))

pozdrawiam,
aneta

PS
proszę, w ogóle wykop włoską wersję i osttani post [poprawkę]

Karol Rosiak pisze...

"tyle drzew
i żadnego dziecka
by się wspinać"

Piękne, Aneto.

Dziękuję,
K.

PS.
I mnie czasem płata figle komputer, kiedy naprzemiennie piszę coś po polsku, francusku lub rosyjsku...
:)

Karol Rosiak pisze...

I nieco przegadana wersja, inspirowana Twoją, Aneto:

tyle drzew w ogrodzie
żadnego dziecka
by się wspinać

Serdeczności,
K.

Karol Rosiak pisze...

PS.
Mam nadzieję, Aneto, że u Ciebie jest chłodniej. U mnie strasznie gorący dzień. Chyba wejdę na jakieś drzewo. Na cały dzień.
:)

Anonimowy pisze...

Karol, nie na drzewo ale do jakiejś wody [u mnie, to nawet morze jak ta zupa]! ;-)


Karol, myślę, że obydwoje napisaliśmy to haiku, bo gdyby nie Twój "ogród" nie byłoby moich "drzew".

Serdecznie,
aneta :-))

Karol Rosiak pisze...

Ściskam, Aneto. U mnie noc przynosi ulgę, jest znacznie chłodniej.

Kolektywne haiku? Tak, ddziała bez pudła na czytelniczy kolektyw:)

K.

assneg pisze...

wzruszyło mnie to haiku

A.

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję Ci, Agnieszko.
Dzieci są przyszłością.

Serdecznie pozdrawiam,
K.

Karol Rosiak pisze...

PS.
Para, o której piszę, nie ma już złudzeń. Niestety. Chyba nikt lepiej od nich nie wie, że potężna majętność nie daje stuprocentowego szczęścia w życiu. Gdy brakuje najważniejszego.