20.07.2010

.

śmierć muchy —
pacnąłem
żałuję

.

11 komentarzy:

Marcel Peltier pisze...

La mort d'un oiseau est toujours source de regrets.

Adam pisze...

Bardzo ciekawa refleksja.
Proponuję w L1 tylko "mucha —".
Pozdrawiam

Danièle Duteil pisze...

Je me demande bien ce que sigifie "pacnalem".

Karol Rosiak pisze...

Marcel, c'est... la mouche!
À vrai dire, google est pourri:)
K.

Karol Rosiak pisze...

Danièle, "pacnąłem" c'est le temps passé du verbe "claquer".

K.

Karol Rosiak pisze...

Asamie, bardzo chętnie, ale przedtem wytłumacz mi, proszę, dlaczego? Można pacnąć i nie zabić; nie ma wtedy powodu do żalu.

A może w l 1 "mokra plama"? Eee, chyba nie:)

K.

Karol Rosiak pisze...

PS.
Miało być "Adamie", przepraszam. Zawsze można tłumaczyć się upałem, he, he.

Anonimowy pisze...

Naciągane. Po pierwsze, nie bardzo wierzę, że żałujesz. :o) Po drugie zaś, skupiłeś się w haiku na swoim żalu, (tym wymyślonym), nie zaś na obrazie muchy. O wiele chętniej widziałabym tu rozdeptanego ślimaka, lub zamkniętego za oknem motyla. I bez wylewania żalów. :o) Sam obraz powinien wywoływać refleksję. Pozdrawiam serdecznie. Lenka

Karol Rosiak pisze...

Lenko, z pewnością masz rację.
Dzięki za komentarz:)

Pozdrawiam,
K.

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję, że będzie mi wybaczone, że tak śmiało komentuję. Wszystko z serdeczności. :o) Pozdrawiam jeszcze raz. Lenka

Karol Rosiak pisze...

Tylko tak. Śmiało! Lenko, na moim blogu czuj się jak u siebie:)
K.