29.06.2010

już pętla

.

już pętla
dialog dwóch kobiet
trwa i trwa

.

12 komentarzy:

assneg pisze...

Witaj Karolu:)
Bo spotkanie na plotki dwóch lubiących się kobiet musi wybrzmieć, zatoczyć koło(no może dwa, lub trzy, by móc się rozstać z poczuciem spełnienia :) To taki rytuał. Jak męskie podziwianie nowego auta, trofeów czy wspólne ogladanie meczu. Nieprawdaż?

Pozdrawiam. A.

Karol Rosiak pisze...

Racja.

Anonimowy pisze...

I pewnie nie jeden przystanek przeoczyły. To ci babska komunikacja!!!

Dobre haiku, Karol!

aneta :-))

Anonimowy pisze...

To jeszcze raz ja :-))

pętla--
dialog dwóch kobiet
toczy się i toczy

Karol Rosiak pisze...

"pętla--
dialog dwóch kobiet
toczy się i toczy"

Znakomicie, Aneto. To Twoje "toczy się i toczy" dopełnia obrazu. Już wiadomo, że to pętla tramwajowa, u mnie mogła być i autobusowa.

Serdrcznie pozdrawiam,
K.

Anonimowy pisze...

Niezłe.
Ma drugie dno i dobrze oddaje stan emocji obserwatora. Myślę, że to dobre haiku. Pozdrawiam! Lenka

Karol Rosiak pisze...

Dziękuję, Lenko.
K.

assneg pisze...

kobiety
od słowa do słowa
pętla

czy to aby nie senryu?

Pozdrawiam jeszcze raz. Agnieszka

P.S.
Czy mogę sobie umieścić to impro na swojej stronie? Rozbawiło mnie. A.

Anonimowy pisze...

Przypomniało mi się, jak z bardzo dobrą przyjaciółką biegałyśmy wielokrotnie na zakupy. Obie rozgadane, roześmiane, tysiące tematów do "przerobienia". Jedynie ruch uliczny nam przeszkadzał.
Rozmawiałyśmy ze sobą prawie na każdy temat, to za sprawą podobnej wrażliwości. Często zdarzało się, że jedna drugą ciągnęła za rękę, ażeby tamta z powodu nieuwagi nie wpadła pod samochód. Szkoda tylko, że nasze drogi się rozeszły- Ania założyła rodzinę w Anglii.
Pozdrawiam,
E.

Karol Rosiak pisze...

Agnieszko,
według mnie to senryu, i to znakomite. To świetna improwizacja, która jest Twoją własnością. Wspaniale, że się wzajemnie inspirujemy. Koniecznie pokaż swój utwór na swoim blogu!

Serdeczności,
K.;)

Karol Rosiak pisze...

Emilio,
ciekawa historia...
Gwoli sprawiedliwości muszę napomknąć, że znam paru niewiarygodnie gadatliwych mężczyzn. Potrafią długo mówić nic.

Pozdrawiam,
K.

Anonimowy pisze...

:)
Nie ma się czemu dziwić. W końcu... panowie tak już mają.
Zauważyłam, że niektóre, nieliczne panie też. Zwłaszcza, gdy są smutne- nie mówią nic. Normalnie bardzo rzadko się tak dzieje.
E.