13.03.2010

podróż w deszczu...


podróż w deszczu...
w poprzek okna pociągu
spływają krople

A teraz wersja poprawiona (patrz: pierwszy komentarz)

 

nocny ekspres
krople deszczu płyną
w poprzek okna



.

11 komentarzy:

Jacek pisze...

Witaj Karolu. Poprzenosiłbym troszkę akcenty w Twoim haiku, wydaje mi się, że w takim zapisie jak proponujesz ciągnie się rytm. Oczywiście masz prawo nie zgodzić się tym co piszę. Niemniej jednak przeczytaj swoją wersję z zamkniętymi oczami...i? Ja bym chciał byś wyczuł stukot pociągu.

nocny ekspres
krople deszczu płyną
w poprzek okna
Serdeczności,
J.

Karol Rosiak pisze...

Wow!
Dziękuję za wgląd i za pomocną sugestię poprawki, Jacku. O, tak, teraz znacznie lepiej. Czułem, że obraz jest niezły, jednak tak długo kombinowałem właśnie z akcentami, że w końcu straciłem pewność jak lepiej.
Jeśli pozwolisz, edytuję.

Serdecznie dziękuję, pozdrawiam,
Karol

Karol Rosiak pisze...

Tak! Teraz słychać stukanie kolejowych podkładów :)

K.

Karol Rosiak pisze...

... Jesszcze przez chwilę pogadam sam z sobą: wreszcie mam charakterystyczny, nieco senny i hipnotyczny, sprzyjający wielu refleksjom "pociągowy klimat".
O to mi właśnie chodziło.
To jest to, Jacku.

Евгений Иванов pisze...

Witaj Karolu! znane, piękny obraz)

eddie pisze...

Tak Karolu to jest to.

Przy okazji, kiedy ja ostatnio jechałem pociągiem?
Hm... czytając Twoje haiku aż się chce wskoczyć do pociągu i jechać...

Karol Rosiak pisze...

Evgeny, ten obraz znam również z podróży rosyjskimi pociągami! :)

Andrzeju teraz to ja już tylko samochodem... Ale kiedyś wiele czasu spędzałem w pociągach.
Przeszłe obrazy mocno tkwią w pamięci i co jakiś czas powracają.

Pozdrówki, Panowie,
K.

Lenka pisze...

Teraz kolej ma promocję, warto skorzystać. :o) Te samą trasę przemierza się dwa razy dłużej. Pozdrawiam

Karol Rosiak pisze...

Lenko, fakt.

Tylko... ja lubię nawinąć trochę asfaltu na koła, nic nie poradzę :)

Obraz kwiczących opon jest zdecydowanie mniej poetycki niż miarowe stukanie kół pociągu. Mimo wszystko zamiast kolejowych promocji wolę sam prowadzić. Szybkie auto (poza poezją haiku) to jedna z nielicznych ostatnio moich rozrywek.

K.

Lenka pisze...

Bardzo ładne haiku. Zapomniałam napisać najważniejszego. :o)

Karol Rosiak pisze...

Tak, ładne, Lenko. Pomyślałem właśnie, że ja znalazłem w skałach przy potoku diament, a Jacek go oszlifował i zamienił go w brylant.

K.