02.03.2010

wielki sklep




wielki sklep
pieczęć na każdym
orzechu


.

14 komentarzy:

Lenka pisze...

O... super. To jest magiczne haiku. Ale wielowymiarowe.... Aż mnie zatkało. Orzech jest symbolem, tak jak pieczęć. Każdy orzech jest tu ważny, każdy ma na sobie pieczęć, choć nie wiadomo co kryje w środku. Ten sklep kojarzy mi się z jakąś starą faktorią, pełną zapachów, ale to już moje prywatne skojarzenie.

Uważam, że to haiku jest genialne. Najzupełniej szczerze to piszę.

Pozdrawiam, Lenka

Juliusz Wnorowski pisze...

Mi też się podoba.

Pozdr.
jul

eddie pisze...

a ja tu widzę supermarket i nawet taka prosta rzecz jak orzech musi mieć pieczęć, musi spełniać wymogi unijne.
Bardzo dobra obserwacja, super haiku

Karol Rosiak pisze...

Każdy widzi, co chce. Doskonale. Tak ma być.

Pozdrawiam Was serdecznie,
K.

emberiza pisze...

No to mam problem - nie widzę, o co chodzi :( Opieczętowane orzechy? Może kokosowe?
Iwona

Karol Rosiak pisze...

Nie, to mój problem. Problem zapisu. Albo różnych doświadczeń. Kto wie.

K.

Karol Rosiak pisze...

Orzechy są włoskie.

Karol Rosiak pisze...

Iwono, tłumaczenie haiku to pogrzeb haiku. Mimo to spróbuję. Czy naprawdę nigdy nie widziałaś w sklepie orzechów? Na każdym czerwono - wiśniowa pieczątka?

Lenka pisze...

Ja widzę właśnie orzechy włoskie, ale to akurat przypadek. To haiku ma naprawdę głębszy sens, być może nawet Karol nie wiedział, że tak mu ładnie wyjdzie.

Tu nie jest napisane "pieczątka", tylko "pieczęć". Pięczętuje się coś co jest naprawdę ważne, te orzechy są przypieczętowane do sprzedania. To już jest bardzo bogate w znaczenie. Każdy ma na sobie pieczęć, to jak wydanie paszportu, znak właściciela, świadectwo jakości.

A popatrzmy dalej, orzech sam w sobie jest symbolem, zamyka w sobie nowe życie, ale niektór mogą być puste, tego właściwie nie wiemy (może te z pieczątką są ważone wcześniej, żeby uniknąć pieczętowania pustych?). Ja mam sama dużo przemyśleń, to jedno z najlepszych haiku jakie pozostaną w mojej pamięci. L.

emberiza pisze...

Karolu, naprawdę nie widziałam. mam swoje orzechy i nigdy mnie nie interesowało, jak wyglądają w sklepie! Głupie, nie?
Iwona

Aminanimator pisze...

Wyrazy Uznania. Krótko i Obficie.
Karolu!
Znak, że tu byłem. Zapowiedź, że jeszcze powrócę.
Pozdrawiam, Amin

Karol Rosiak pisze...

Nie, Iwono, nie głupie... Jako okaz typowo miejskiego zwierzęcia mogę Ci tylko pozazdrościć własnych orzechów.

Aminie, miło Cię tu widzieć. Zaglądaj jak najczęściej!

K.

Robert Nowak pisze...

No tak, wygoniłeś mnie Karolu do supermarketu pooglądać orzechy :)


ciekawe haiku,
pozdrawiam,
Robert

Karol Rosiak pisze...

No, tak. Sam zobacz. Każdy orzech "aresztowany"... :)

K.