28.12.2009

te wszystkie wigilie

.


te wszystkie wigilie
w obcych miastach -
znów ściskam pióro


.

5 komentarzy:

eddie pisze...

Witaj Karolu.
Bardzo intrygujące i smutne. Szukam między wersami "czegoś" co sprawia, że to haiku mnie intryguje.
Kolejne bardzo dobre Haiku ;-)

Anonimowy pisze...

Dla mnie jest to haiku o samotności.
Dlatego mnie intryguje i zaciekawia, i nie potrafię przejść obok niego obojętnie.
Można by jeszcze dużo pisać...

Pozdrawiam,
E.

Karol pisze...

Emilko i Andrzeju,

Dziękuję pięknie za Wasze komentarze. Są dla mnie ważną informacją zwrotną.

Swego czasu tułałem się sporo po świecie, mieszkałem w bardzo różnych miejscach.
Niektóre wigilie spędzałem samotnie, a za oknem toczyło się codzienne życie ludzi, dla których Boże Narodzenie było egzotyką.

Oprócz tropików, zapamiętałem szczególnie Syberię, miasto Nowosybirsk (lata 90 - te).
Jestem sam w mieszkaniu, spożywam potrawy wigilijne, w tle polskie kolędy, wiadomo. Dzwonek do drzwi. Dwóch panów w kufajkach i walonkach mówi, że pora na sezonowy przegląd jakiejś instalacji. Robią swoje, a po chwili w całym mieszkaniu dominuje jakiś zapach (olej maszynowy? :) )

Wtedy jeszcze nie znałem haiku. Po latach jednak staram się takie wspomnienia zmieścić w trzech wersach.

K.

assneg pisze...

Bardzo dziękuję za link do tego haiku. Na szczęście nie było mi dane spędzać samotnie Wigilii, ale wiem o czym piszesz :( Za mną dziesięć lat korpopracy, z której świadomie zrezygnowałam niedawno...

Pozdr. A.

Karol Rosiak pisze...

Hmmm...
Agnieszko, witaj więc w klubie doświadczonych podróżników:)

K.