13.11.2009

Humor

.

Na gałęzi wiszą dwa nietoperze.
W pewnej chwili jeden zaniemówił i jak sprężyna stanął głową
do góry.
Ten drugi:
- Kurczę, znowu zemdlał.

.

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Karolu:)
Uwielbiam humor tego typu:)))
Mam nadzieję, że nie jestem sama...?
Dawno Marka tu nie było.
Markuu? Gdzie jesteś?
Pozdrawiam.
E.

Karol pisze...

Marek może ma to co i ja ostatnio, tzn. nie chce mu się pisać :)

Anonimowy pisze...

Ach, ci mężczyźni... :)

E.

Orston pisze...

"Gdzie Ci mężczyźni?..." :)))
Już jestem i witam Was bardzo ciepło i serdecznie :)
Humor przedni :D Niedawno pojawił się u Szanownego Gospodarza temat Dzikiego Zachodu, zatem w tych klimatach pewien kawał:

W pociągu, w jednym przedziale jadą Indianin i kowboj. Kowboj pali fajkę i puszcza kółka z dymu. Nagle odzywa się Indianin:
- Jeszcze jedno słowo i w pysk!!!


Najbardziej jednak zaintrygował mnie drugi wers z haiku poniżej... Widzę, że nasz ulubiony temat powróca :)))))))))))))))
Oj, Karol, Karol ;)))

Serdeczności dla Was - Marek

Anonimowy pisze...

Marku:)
kawał super, jakbym słyszała mojego brata z dzieciństwa. Jak za dużo mówiłam, trochę się irytował:)). Dosłownie nie mówił tego, co Indianin, ale... pewnie już chciał.
Ciekawe, co te znaki dymne oznaczały, że Indianin się tak "wpienił"?
Oj , Marku, Marku, co za myśli...
:))

Pozdrawiam Was serdecznie,

E.

emberiza pisze...

Cześć, Karolu dołaczę do grona rozbawionych komentatorów i jakopodziękowanie też cos mam:

Wróbelek co sił w skrzydełkach leci nad szosą pod prąd. Nagle plask! uderzył w hełm motocyklisty i padł na ziemię bez życia. Ten stanął, wyczuł, że serduszko bije, wziął do domu, żeby odratować. Po jakimś czasie wróbelek przytomnieje, rozgląda się: kraty, garstka siana, miseczka z wodą, okruchy suchego chleba:
_ O rany! Zamknęli mnie! Zabiłem motocyklistę!

Karol pisze...

"Najbardziej jednak zaintrygował mnie drugi wers z haiku poniżej... Widzę, że nasz ulubiony temat powróca :)))))))))))))))"

Marku, kurczę, znów napisałem haiku - erotiku...? :))) Chyba zgłoszę się na jakąś terapię, he he.

"Nagle odzywa się Indianin:
- Jeszcze jedno słowo i w pysk!!! "

Może indianin był wykształcony i wpienił się, ponieważ "kółka" skojarzyły mu się z zerem? :)

"O rany! Zamknęli mnie! Zabiłem motocyklistę!"

Buehehehe!
Dobre, Iwono :)))

K.

Anonimowy pisze...

Dla mnie ten humor o nietoperkach:)był bez podtekstu(o którym pisał Marek).
A spodobał mi się dlatego, że ten drugi nietoperz, tak bardzo przejął się zemdleniem osobnika nr1. To było słodkie wg mnie.
A że kierunek mdlenia zupełnie odwrotny do ludzkiego- wywołuje mój śmiech...
Jakby nie było, rozumiem interpretację facetów:))

E.

Orston pisze...

Emilio, ale ja miałem na myśli "półnagość" z haiku pod zemdlonym nietoperkiem :)
Pozdrówki - M.

Anonimowy pisze...

Marku, mam chwilową "zaćmę" i nie kontaktuję, myślenie abstrakcyjne wysiadło:))).
Może to i lepiej:))?
Nie, żartuję, ale naprawdę nie rozumiem. Jest 1 wytłumaczenie- jestem aktualnie blondynką:))
Pozdrówki.

E.

Karol pisze...

...Ta "półnagość" faktycznie może się kojarzyć na różne sposoby, dopiero teraz to dostrzegłem...

K.