25.11.2009

głód o poranku

.



głód o poranku
mocny zapach chleba
ku piekarni



.

13 komentarzy:

emberiza pisze...

Ha, ha! Nieuważnie przeczytałam "głodny poranek..."
A może to niezły pomysł? Im głodniejsi jesteśmy, tym bardziej wyczulony węch.

Iwona

evgenyivanov pisze...

"głodny poranek..." ))
+1

Karol pisze...

poranny głód?

Karol pisze...

Zmieniłem. Co myślicie?

K.

Anonimowy pisze...

Ciekawiej i weselej się zrobiło.
Jestem za.
:)

E.

Anonimowy pisze...

Aha, zostawiłabym tak:

głód o poranku
mocniejszy zapach chleba
od piekarni

Pozdrawiam,

E.

emberiza pisze...

Emilia, nie, nie tak. Jest dobrze. Głod ciągnie, wabi, kieruje KU piekarni... Ha, ha, ha! Świetne, zwłaszcza rano.
Iwona

Karol pisze...

Tak, trochę upierałbym się przy tym swoim "ku".

K.

eddie pisze...

Czytam to haiku i czytam; już parę razy zabierałem się do napisania komentarza ale...
Coś w tym jest ale nie umiem tego ująć w słowa.
Haiku bardzo dobre więc... może nie będę komentował.

Karol pisze...

Dziękuję za komentarz, Andrzeju. Masz rację, w tym obrazie tkwi potencjał. Na razie nie mam jednak pomysłu na lepszy zapis, obecny to już chyba siódmy.
Pozdrawiam,
K.

jasna pisze...

Ja popieram Emilię, Karolu.
Zapach chleba dochodzi od/z piekarni.

Dlaczego "ku piekarni"?
Chyba czegoś nie rozumiem.

Magda :-)

Karol pisze...

Magdo,

Zapach mnie przyciąga, jestem głodny, idę w jego stronę, "ku" niemu. Skoro jednak to nie jest dla Ciebie oczywiste, to pewnie niezbyt zręcznie zapisałem.

Dziękuję i pozdrawiam,
K.

jasna pisze...

Aha! Już rozumiem :-).
Zabrakło mi tym razem czasownika.

Pozdrawiam,
Magda :-)