10.10.2009

Jim Jarmusch, "Dead Man" (1995)

.



Poniżej fragmenty scen i ścieżki dźwiękowej jednego z licznych, ulubionych przeze mnie filmów.

Jim Jarmusch - reżyseria
Neil Young - muzyka
Johny Depp - gł. rola


Uwaga, konkurs!

Pytanie konkursowe: skąd na poetyckim blogu ten film?



26 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Czy Autor blogu przewiduje jakieś nagrody, mam na myśli np. haiku z dedykacją?

Optuję za takim wyróżnieniem dla zwycięzcy.

:)

E.

Lenka pisze...

Tez chcialam spytac o nagrode? ;p

Karol pisze...

A bez nagród nie można?!

Ok., nagrody są, choć tylko wirtualne :)

... Ale chyba jednak nazbyt trudny jest ten konkurs :|

Podpowiedź? Prawidłowa odpowiedź wiąże się ze znajomością treści filmu!

Póki co, ponownie kliknę i posłucham sobie dźwięku tej niesamowicie pięknej, zapiaszczonej i niepokojącej gitary...

K. :)

Anonimowy pisze...

Taaa, muzyka niesamowita.

Szkoda, że nie oglądałam filmu, ale sama ścieżka dźwiękowa jest bardzo liryczna, przejmująca i warta posłuchania.

Niestety, nie jestem kinomanką, więc cała nadzieja w Lence. Trzymam kciuki!

E.

Orston pisze...

Ja też trzymam kciuki za Lenkę :))
Pozdrawiam ciepło Was Wszystkich :)
Marek

Anonimowy pisze...

Marku, dlaczego nie startujesz w konkursie?

E.

Orston pisze...

Nie znam niestety treści filmu :(

Orston pisze...

Ale można na zadane pytanie konkursowe odpowiedzieć bardziej ogólnie, cytując słowa samego Karola na blogu: "Stronę swą poświęcam również innym poruszającym mnie sposobom wyrażania piękna"
:)

Karol pisze...

"Ale można na zadane pytanie konkursowe odpowiedzieć bardziej ogólnie, cytując słowa samego Karola na blogu: "Stronę swą poświęcam również innym poruszającym mnie sposobom wyrażania piękna"
:)"

:)))

No, można, Marku, pewnie..., ale to nie jest bingo!

K.:)

Anonimowy pisze...

Pytanie jest zbyt ogólnikowe, może jakaś podpowiedź?:)

Ten piękny uśmiech u góry sugeruje, żeby Karol nie był dla nas tak wymagający...

E.

Karol pisze...

Więc kolejne ułatwienie:
..., hm, albo nie :)
Poczekam cierpliwie! Jutro wieczorem
- rozstrzygnięcie.

K. :)

eddie pisze...

Film widziałem dawno. Czy skazany albo ta zakonnica nie pisała wierszy?
P.S. Polecam wersję "Dead man" w wykonaniu Pearl Jam

Karol pisze...

Andrzeju, dzięki za udział w naszej łamigłówce :)

K. :)

eddie pisze...

Pomyliły mi się filmy. Miałem na myśli Dead man walking (przed egzekucją) i z tego filmu jest piosenka o której pisze wyżej.
Karolu wybacz pomyłkę to już chyba skleroza :-)
jeżeli chodzi o Twój film to kojarzy mi się duchowe oczyszczenie głównego bohatera ale to chyba nie o to chodzi

Karol pisze...

"Karolu wybacz pomyłkę (...)"

Drobiazg, ale to rzeczywiście nie ten film :)
No i muzyka nie ta... Neil Young, twórca niesamowitej ścieżki dźwiękowej do filmu Jarmuscha jest bliskim przyjacielem reżysera, dobrze czującym sens filmu. Jest to szczeglnie istotne, ponieważ J. Jarmusch nie narzekał na nadmiar gotówki, tworzył niskobudżetowe arcydzieła.

K.

Anonimowy pisze...

Proponuję następujące rozwiązanie zagadki: głównego bohatera filmu, Williama Blake'a, Indianin Nikt pomyłkowo wziął za innego Williama Blake'a - angielskiego poetę z okresu romantyzmu, członka Stowarzyszenia Umarłych Poetów.
Zgadza się? :)
Magdalena

Karol pisze...

Magdaleno, dzięki za odpowiedź :)

Konkurs trwa.

K.

Anna G. pisze...

Witam.

Hmmm....Filmu nie widziałam, ale po obejrzeniu powyższego fragmenciku już wiem, że MUSZĘ (tak jest!:-)) zobaczyć całość. Bardzo zachęcający kawałek.
Nie wiem, czy tylko na jego podstawie można by więc spróbować odpowiedzieć na pytanie konkursowe, ale będę dzielna i spróbuję.
Do myślenia dały mi szczególnie ostatnie jakieś 20 sekund tego fragmentu, kiedy to J.Depp najwyraźniej zostaje wysłany w wielką podróż, podróż, w której jego główną, albo i jedyną towarzyszką zdaje się ma być... samotność.
Poeci haiku też byli samotni. A jeśli nawet nie byli, jeśli nawet współcześni samotni nie są, to chwila tworzenia haiku, chwila, kiedy osiągnie się ten stan swoistej iluminacji w której poprzez nasze subiektywne nastawienia zdołamy się przedrzeć do tego, co w świecie jest obiektywne i istniejące niejako niezależnie od nas - cóż ta chwila jest chwilą samotności i musi nią być aby móc dotrzeć do tej przestrzeni, gdzie poprzez zobaczenie w świecie najdrobniejszej mikro-scenki odkrywa się prawa rządzące całym kosmosem i jest się w stanie zapisać je w trzech wersach. W takiej chwili jest się sam na sam ze światem. Podobnie jak bohater w końcowych chwili powyższego fragmentu filmu, a coś mi mówi, że być może przez cały film ów bohater dąży do zrozumienia kim jest właśnie on sam wobec świata. Tylko w samotności można to odkryć.

Za w pełni satysfakcjonującą mnie nagrodę uznam Forda Focusa. Skoda Fabia też może być.

:-)))

Serdeczności.

emberiza pisze...

Johny Depp to najbardziej poetycki aktor - to moja odpowiedź. Filmu niestety nie oglądałam :(

emberiza pisze...

Emberiza - to ja - Iwona - dzięki za zaproszenie do konkursu :)

Karol pisze...

Anno, dziękuję!

Karol pisze...

Iwono, dziękuję, że zajrzałaś :)

Juliusz Wnorowski pisze...

Nie znam odpowiedzi na konkursowe pytanie. Ale muszę wyrazić swój zdecydowany sprzeciw. Nieprawda, emberizo, najbardziej poetyckim aktorem jest Liv Taylor http://tinyurl.com/yhj4csn

:-)
Pozdrawiam,
jul

eddie pisze...

Czy Johny Deep nie miał przypadkiem w swojej podróży książki z poezją, albo zeszytu gdzie pisał wiersze?

jasna pisze...

Karol :-),
dzięki za zaproszenie. Niestety nie znam odpowiedzi na pytanie konkursowe. Ale jest to szczera odpowiedź, tzn. liczę na nagrodę ;-)

Lenka pisze...

Nie znam filmu, ale będę strzelać (w końcu o tym również tam mowa ;p).

Główny bohater zostaje uznany za poetę, którym w istocie nie jest. To ma związek z ocaleniem mu życia, a ponieważ ma on dzięki splotowi okoliczności sporo mistycznych przeżyć, zmienia się od wewnątrz. W poetę? Tego właśnie nie wiem, z pewnością jednak zaczyna patrzeć inaczej na świat.

Jak wszyscy, liczę na nagrodę. ;p