04.10.2009

dorodny kasztan

.



dorodny kasztan -
zimny, mokry i brudny
do kieszeni



.

5 komentarzy:

eddie pisze...

Ciekawe spojrzenie, dużo przymiotników ale bardzo dobrze udało Ci się to wszystko połączyć :)

Anonimowy pisze...

Nie wiem..., skojarzyło mi się ze spotkaniem biednego, ale dobrego człowieka, któremu sumienie nakazuje pomóc wbrew logice i całemu światu.

Włożenie kasztana do kieszeni, to okazanie bezinteresownego wsparcia.

Może trochę na wyrost ta interpretacja:) Ale takie było moje odczucie.

Pozdrawiam Wszystkich Haikowiczów!
:)
Emilia

Lenka pisze...

Swietnie to ujales. Dorodny a taki zimny, mokry i brudny. Malo tego, cos ukrytego w nas, powoduje, ze koniecznie chcemy go podniesc i schowac. Ciekawe co? Rewelacyjnie udalo Ci sie pokazac ten przeblysk refleksji, a nawet wiecej, nie pokazac ale wzbudzic go w czytelniku. Gratulacje. L.

Karol pisze...

I co tu pisać...

Lenko, Emilio i Andrzeju, Wasze uwagi to wymarzony prezent. Być może jestem znacznie bardziej krytyczny niż Wy, o czym pisałem w ostatnim poście tutaj:

http://forum.haiku.pl/viewtopic.php?haiku=6936

Dziękuję i pozdrawiam,
K.

Anonimowy pisze...

Mam swoje przemyślenia na ten temat. Otóż zbyt duży krytycyzm jest mało konstruktywny...

Słuchaj nas, Karolu:), a będziesz bardziej zadowolony z aktu tworzenia.
A przecież o to chodzi, a nie o to, czy ktoś się "przyczepi" do szczegółu.
Ważne, że autor wie, co chce zaakcentować, czytelnik niech się też stara rozumieć jego tok myślenia.

Tak było w literaturze i poezji od wieków; myślę, że nadal twórca jest najważniejszy...

Chyba że w haiku jest inaczej, to proszę o wyjaśnienie:)
Pozdrówki

Emilia