24.07.2009

nocny wrzask kota

.


nocny wrzask kota
pilnuje tam gdzieś swoich
spraw


.

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

:)))
Dobre, naprawdę dobre!
Pozdrowienia,
Marek

Karol pisze...

Marku, dzięki. I mnie się podoba, ale uznałem, że jak na nasze forum ten utwór jest zbyt ogólnikowy (?), filozoficzny (?), antropomorfizujący (?). Więc trzymam go sobie tylko tutaj.
Pozdrówki,
K.

Anonimowy pisze...

Tym się nie przejmuj, drogi Kolego. Najważniejszy jest własny styl, jeśli nawet czasem odbiega od pewnych schematów, bo czasem szkoda przez to tracić tak wspaniałe haiku, jak to!
Pozdrówki,
Marek

Karol pisze...

Z własnym stylem nie mam kłopotu, Marku, ponieważ ja go nie mam:) Półtora roku pisania to zbyt krótko.
Szczerze mówiąc bardzo mi się podobają różnorodne sposoby zapisu, również takie, które prawdopodobnie nie cieszyłyby się uznaniem na forum. Np. "filozofujące":

O takim dniu jak dzisiaj
można powiedzieć:
Również przeminie

shiei (?-1715)

- K.

Ps.
Przed chwilą trafiłem na haiku jakiegoś Rosjanina. Znakomicie pisze. Myślę, że na forum zrobiłby furorę.

http://sergosha.livejournal.com/

Lenka pisze...

To i ja dodam od siebie, że do haiku "z tym czymś", przez dobrych parę lat dopingował mnie Orston. I chyba oboje (a może troje?) mamy podobne zdanie, że piękne są czyste, klasyczne haiku, ale dużo uroku mają też te haiku "zanieczyszczone" metaforą, jak diament, różnymi pierwiastkami, które dodają mu pięknych barw. One są jak przyprawy, pieprz, szafran, wanilia, kardamon...

Karol pisze...

No, to jest nas z pewnością już troje.
Święte słowa, Lenko.
Subtelnie przemycona metafora to coś, co i w moim czytelniczym odbiorze wzmacnia siłę przekazu haiku. Jeśli za chwilę wpadnie tu Marek i nie zaprzeczy, to świetnie. Patrząc na listę Jego sukcesów można uznać, że i tą drogą warto iść.
K.

Karol pisze...

Ps.
Przykuwający wzrok diament. Wraz z naturalnymi zanieczyszczeniami.

Niezapomniany smak, wykwintnego, po mistrzowsku przyprawionego dania.


Uff. Lepszych słów bym nie znalazł, niż Twoje, Lenko. Gratuluję.

- K.

Anonimowy pisze...

Jestem, jestem :) i zgadzam się w 100%. Haiku, to trudna sztuka, a jeśli jest wzbogacone metaforą, to ważne, by była ona bardzo subtelna. Ja dzielę metafory na dwa rodzaje:
1.Metafora upiększająca (której nie powinno się stosować w haiku)
2. Metafora haikująca (zastosowana w celu "zahaikowania" wiersza lub też jako haiku w całym zarysie).
Zresztą w Sochaczewie zarzucili mi śladowe ilości metafor. Są haiku,które muszą posiadać w sobie to coś, co je przyprawi do smaku, bo inaczej są mdłe i bezpłciowe ;)
Marek

Anonimowy pisze...

No i są haiku, które nie mają sensu bez metafory:

zwalona kuźnia
trzy szczęścia
w rękach złomiarza

Marek

Anonimowy pisze...

Ten przykład powyżej, to dla mnie metafora "haikująca" :)
M.

Anonimowy pisze...

Bo jakby wstawić "podkowy" to jaki sens...
:)

Anonimowy pisze...

A niektóre z subtelną i mistrzowsko wplecioną metaforą, to prawdziwe diamenty. W tym właśnie sztuka
M.

Karol pisze...

Hmmm...
Spróbuję zreasumować.
Pewnie najlepiej pisać surowe, ascetyczne haiku, ale w taki sposób, że czytelnik na chwilę zamiera. Mam wrażenie, że tego uczy nasze Forum haiku pl. Z drugiej strony stosowanie cennej "metafory haikującej" wymaga niesamowitego wyczucia, prawda? W świetle powyższego Twoje słowa, Marku (Haiku, to trudna sztuka,...) wcale nie brzmią jak banał. Wręcz przeciwnie, dobrze oodają mój trud uczenia się haiku.
Wielkie dzięki.
K.

Anonimowy pisze...

Karolu, powiem Ci, że ja boję się stosować za często metafor "haikujących", bo to jest bardzo ryzykowne, ale jeśli wyjdzie, to efekt wspaniały.W przeciwnym razie, może wyjść "haiku-kabaretiku" ;) Trzeba uważać. Każdy piszący ma własne poglady w tych kwestiach. Ja tylko myślę, że lepiej nie ograniczać się wyłącznie do tych surowo-ascetycznych utworów, a wzbogacić też własną twórczość o te "diamenciki". W przeciwnym razie haku staną sie schematyczne na tzw. jedno kopyto. Zresztą, co tu dużo mówić - podpatrzeć klasyków japońskich, a wszystko będzie prostsze. Zresztą sam to dostrzegasz, bo w Tobie poetycka dusza i nie chcesz ograniczać się do pewnych sztucznych schematów.
Powodzenia w odkrywaniu naturalności i głębi haiku,
Marek

Karol pisze...

Tak. Nie mam wątpliwości, że dobrze Cię, Marku, rozumiem. Nie muszę chyba zapewniać jak wartoścowa to dla mnie haikowa rozmowa. Będę dalej robił swoje. A - ostatecznie - co z tego wyjdzie, to się okaże. Niech sobie będzie, co będzie:)

Zdrowia i weny,
Karol

Karol pisze...

Wiesz co, Marku? Zrobię mały eksperyment. Wstawię ten utwór za chwilę na Forum i zobaczę, co napiszą ludzie.
K.

Lenka pisze...

:o)

Karol pisze...

Czyli dobrze? Źle zrobiłem:)

Karol pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Karol pisze...

Ja nie wiem, co oznacza: ":o)".
K.

Lenka pisze...

To taki uśmiech, którego właściciel ma nos jak kartofel.

Karol pisze...

A więc uśmiech:) ... Od razu mi ulżyło.
K.:)